Amerykański federalny Sąd Handlu Międzynarodowego zablokował nałożone przez Donalda Trumpa globalne cła wzajemne oraz osobne cła nałożone na Meksyk i Kanadę. Według sądu, wprowadzając zakrojone na dużą skalę taryfy celne, prezydent USA nadużył swoich uprawnień. Sędziowie jednogłośnie orzekli, że wbrew temu, co twierdził Trump, w nadzwyczajnej ustawie z 1977 roku, na którą powoływał się prezydent USA, Kongres nie przekazał mu "nieograniczonych" uprawnień w zakresie ceł.
"Nieograniczone przekazanie uprawnień w zakresie taryf celnych stanowiłoby nielegalne zrzeczenie się władzy ustawodawczej na rzecz innego organu władzy państwowej" - czytamy w orzeczeniu trójki sędziów, z których jednego powołał Donald Trump, drugiego Barack Obama, a trzeciego Ronald Reagan. Sąd podkreślił, że nie ocenia skuteczności ceł, a ich wprowadzenie było niedopuszczalne nie dlatego, że było nierozsądne, ale dlatego, że nie pozwala na to prawo federalne. Administracja Trumpa natychmiast odwołała się od decyzji sądu.
Donald Trump powoływał się na specjalne uprawnienia gospodarcze (ustawa IEEPA), które upoważniają prezydenta do regulowania handlu międzynarodowego po ogłoszeniu stanu wyjątkowego (co w odniesieniu do gospodarki zrobił na początku kwietnia) w odpowiedzi na "niezwykłe i nadzwyczajne zagrożenie" dla USA pochodzące z zewnątrz. Przez pięć dekad od wprowadzenia tych przepisów nikt wcześniej z nich nie skorzystał, Trump jest pierwszy. Blokada dotyczy ceł nałożonych tylko przez powołanie się na te przepisy. Sąd nie zablokował ceł na samochody, stal i aluminium, przy których Trump powoływał się na inne przepisy.
Pozew w tej sprawie został złożony przez organizację pozarządową Liberty Justice Center w imieniu pięciu niewielkich firm amerykańskich, które importują towary z krajów objętych cłami. Przedstawiciele firm z różnych branż: od nowojorskiego importera win i alkoholi do producenta zestawów edukacyjnych i instrumentów muzycznych z Virginii stwierdzili, że cła zaszkodzą ich swobodzie prowadzenia działalności gospodarczej. Pozew był jednym z siedmiu złożonych przeciwko polityce celnej Trumpa. Pozostałe złożyło między innymi 13 stanów USA oraz niewielkie firmy zajmujące się importem różnych towarów.
"Akcje NVIDII w handlu po sesji zyskały 5 proc., ale nie dlatego nastroje na rynkach są wręcz szampańskie. Powodem jest to, że federalny Sąd Handlu Międzynarodowego zablokował cła narzucane przez prezydenta Trumpa. Konstytucja daje wyłączne prawo do nakładania ceł Kongresowi. Kontrakty rosną, złoto tanieje, dolar się umacnia. Nie radzę bazować na tych emocjach. Według mnie Trump zlekceważy ten wyrok, co może doprowadzić do kryzysu konstytucyjnego w USA i do odwrotnych reakcji rynków. Ale tym będziemy się martwili później" - skomentował na X analityk Domu Inwestycyjnego Xelion Piotr Kuczyński.
Czytaj też: Wściekły Trump zadzwonił do szefa Amazona. Efekt był natychmiastowy
Źródła: IAR, Piotr Kuczyński [X], Reuters