Rada Naukowa Akademii Europejskich (EASAC) opublikowała w maju tego roku raport "Changing Wildfires in Europe", który został opracowany przez 23 naukowców nominowanych przez krajowe akademie nauk. Prof. Thomas Elmqvist, dyrektor ds. środowiska w tejże organizacji, podkreślił, że Europa będzie musiała w coraz większym stopniu nauczyć się żyć z ogniem i przystosować społeczeństwo do nowej, pełnej wyzwań rzeczywistości. "Ponad dwa razy więcej obszarów miejskich jest zagrożonych pożarami w Europie niż w Ameryce Północnej i Azji" - podkreślił ekspert. Jak czytamy, obecnie pożary lasów w Unii Europejskiej trawią średnio aż pół miliona hektarów rocznie.
Za gwałtownym wzrostem ryzyka pożarów stoją czynniki takie jak między innymi zmiany klimatyczne, wyludnianie się obszarów wiejskich i zmiany w użytkowaniu gruntów. "Przewiduje się, że susze i malejące opady w lecie podwoją ryzyko pożarów do 2100 roku" - czytamy. "Samo gaszenie pożarów nie wystarczy. Musimy zająć się podstawowymi przyczynami, lepiej walczyć ze zmianą klimatu, inwestować w odporne krajobrazy i zaangażować społeczeństwo w życie z ogniem" - podkreśliła z kolei dr Cathelijne Stoof, współprzewodnicząca grupy roboczej EASAC ds. pożarów lasów.
Organizacja w raporcie przedstawiła trzy główne przesłania, które określiła jako "pilne wiadomości", które mają na celu zmianę podejścia Europy do pożarów lasów. Po pierwsze wskazano, aby niezwłocznie wdrożyć politykę klimatyczną i politykę użytkowania gruntów. Jako drugą kwestię wymieniono, aby uwzględniać ryzyko pożaru w planach bioróżnorodności i sadzenia drzew, aby "uniknąć niezamierzonego zwiększenia podatności na zagrożenia na obszarach ponownie zalesionych". "Edukacja na rzecz społeczeństwa odpornego na pożary - zwłaszcza młodszych pokoleń, poprzez ukierunkowane interwencje w zakresie zdrowia publicznego i programy edukacyjne dotyczące pożarów" - brzmi trzecia wiadomość.
Czytaj także: "Wkrótce możemy zobaczyć zorzę na polskim niebie. 'Coś spektakularnego'".
Źródło: Rada Naukowa Akademii Europejskich