Rafał Trzaskowski obiecał im wielką inwestycję. Wynik wyborów mówi wszystko

Rafał Trzaskowski próbował zaatakować w jednym z głównych obszarów poparcia dla rywala - na Podkarpaciu. Jednak propozycja budowy Nowego Centralnego Okręgu Przemysłowego nie przełożyła się na liczbę głosów.
Rafał Trzaskowski
Fot. REUTERS/Aleksandra Szmigiel

Nowy Centralny Okręg Przemysłowy

Jeszcze w lutym, w trakcie wizyty przedwyborczej w Mielcu Rafał Trzaskowski złożył niecodzienną propozycję. - Powinniśmy stworzyć nową wizję Centralnego Okręgu Przemysłowego, który stanie się motorem napędowym Podkarpacia i całego regionu - stwierdził. Stało się to częścią jego programu wyborczego. Jednak obietnica w żaden wyraźny sposób nie przełożyła się na poparcie w regionie.

Odświeżony pomysł sprzed wielu dekad

Centralny Okręg Przemysłowy istniał przed wojną. Tworzony w latach 1936-1939 miał powierzchnię 60 tys. km2 i obejmował centralną oraz południową część dzisiejszej Polski. Były to m.in. obecne tereny województwa lubelskiego i podkarpackiego. To właśnie do tego rozwiązania nawiązywał kandydat Platformy w swoim programie wyborczym. Jak można było przeczytać na stronie komitetu Rafała Trzaskowskiego: "Podkarpacie to region o wspaniałych tradycjach i wyjątkowej energii. 90 lat temu dzięki inicjatywie Eugeniusza Kwiatkowskiego powstał tu Centralny Okręg Przemysłowy, który dał impuls dynamicznemu rozwojowi miast i miejscowości. Dziś, w czasach nowych wyzwań i szans, proponuję »Nowy Centralny Okręg Przemysłowy« – projekt wsparty rządowymi i międzynarodowymi inwestycjami, który uczyni z Podkarpacia prawdziwe serce polskiej gospodarki oraz systemu bezpieczeństwa".

Zobacz wideo Wielu wyborców Trzaskowskiego zignorowało pierwszą turę

Co obejmowała propozycja Rafała Trzaskowskiego?

W planach znalazły się ogromne inwestycje drogowe i kolejowe (np. S19, S74 oraz modernizacja linii kolejowych). Planowano też rozwój zakładów przemysłu zbrojeniowego i energetycznego oraz wsparcie lokalnych firm i ośrodków innowacji. Miała iść za tym rozbudowa infrastruktury społecznej, w tym modernizacja szkół i szpitali, czy budowa nowoczesnych schronów oraz atrakcyjnych miejsc relaksu. "W sumie to 250 mld zł, które przyczynią się do rozkwitu Podkarpacia i całego kraju. Razem ruszymy naprzód - niech Podkarpacie stanie się motorem napędowym Polski" - wspomniano na stronie komitetu.

Nieudane podejście do Podkarpacia

Obietnice komitetu Rafała Trzaskowskiego nie przyniosły jednak oczekiwanych efektów. W I turze, w województwie podkarpackim Karol Nawrocki uzyskał 42,77 proc. głosów, Rafał Trzaskowski 17,90 proc. W drugiej deklasacja była jeszcze większa - Nawrocki dostał 71,02 proc. głosów, Trzaskowski jedynie 28,98 proc. W żadnym innym województwie przegrana kandydata Platformy nie była tak wyraźna.

Czytaj też:Rafał Trzaskowski wyciągnie asa z rękawa? Obiecał to zaraz po wynikach. "Ukłon do Mentzena"

Źródła:Business Insider, Money, Infor

Więcej o: