Platformy Shopfully oraz UCE Research przeprowadziły badania dotyczące oszczędności Polaków. Z badania wynika, że 19,5 proc. ankietowanych w ogóle nie ogranicza wydatków konsumpcyjnych. Średnia w analizowanych krajach wynosi natomiast 23 proc. Badanie zostało przeprowadzone metodą CAWI (Computer Assisted Web Interview) przez UCE RESEARCH i Shopfully na próbie 1032 Polaków w wieku 18-80 lat. Wykonano je także w innych krajach, m.in. Niemczech, Hiszpanii, Francji czy Rumunii.
Choć 80 proc. rodaków zapowiada w tym roku oszczędności, to występują duże różnice, jeśli chodzi o to, na czym chcemy oszczędzać. Najwięcej, bo 37 proc. respondentów jest gotowe wydać mniej na elektronikę i meble. Dużo osób wybrało też ubrania (35 proc.) i majsterkowanie, a więc materiały budowlane czy narzędzia (34 proc.). Uroda i drogeria to odpowiednio 29 i 23 proc. Najmniej jesteśmy chętni do oszczędności w zakresie żywność i napoi (18 proc.), dalej znalazły się artykuły dla dzieci (17 proc.), zwierzęta domowe (13 proc.) i farmaceutyki (11 proc.).
Dla większości konsumentów zakup elektroniki nie jest koniecznością, a cena produktów z tej kategorii jest wysoka. Jak tłumaczy Robert Biegaj, ekspert Shopfully "konsumenci odkładają zakupy, które nie są pilnie potrzebne", zwłaszcza w niepewnych gospodarczo czasach. Klienci nie są też przekonani, że nastąpi poprawa sytuacji ekonomicznej w kraju. Mimo zmniejszenia się inflacji nie nastąpił bowiem spadek cen w sklepach, a jedynie lekkie wyhamowanie dynamiki ich wzrostu.
Jednak postawy konsumentów są dość zróżnicowane. - Z jednej strony Polacy deklarują chęć oszczędzania, ale nie oznacza to automatycznie przesunięcia popytu na tańsze produkty. Klienci częściej odkładają decyzje zakupowe i aktywnie śledzą promocje, co wyraźnie widać w naszych wynikach sprzedaży - uważa Andrzej Sadecki, dyrektor sprzedaży IKEA Retail. Równocześnie niechętnie oszczędzamy na produktach podstawowych takich jak leki, jedzenie czy napoje.
W tym roku większość osób nie spodziewa się poprawy swojej siły nabywczej, a spośród tych, którzy na to liczą aż 46,7 proc., nadal chce oszczędzać. Pod tym względem jesteśmy w czołówce, wyprzedzają nas jedynie Austriacy (46,9 proc.). Za nami są m.in. Włosi (39,9 proc.), Rumuni (37,3 proc.), a nawet Niemcy (33,5 proc.). Na samym końcu niespodziewanie plasują się Francuzi (25,2 proc.). 35,4 proc. konsumentów w kraju nie wierzy w poprawę sytuacji, ale w wielu innych państwach jest jeszcze większy sceptycyzm pod tym względem (aż 71,1 proc. Francuzów, czy 64,3 proc. Węgrów). Prowadzimy natomiast w zestawieniu, jeśli chodzi o liczbę ankietowanych, którzy wierzą w poprawę siły nabywczej i chcą wydawać więcej. To aż 17,9 proc. Polaków. Na drugim miejscu są Austriacy, jednak ze znacznie niższym wynikiem, bo tylko 11,4 proc.
Czytaj też: "Zarabiamy więcej, ale śpimy krócej. Powód jest zaskakujący. Nie taki, jak myślisz"
Źródła:Shopfully, DlaHandlu