Duży problem Rosji. Są nowe sankcje. "Uderzenie w Nord Stream i flotę cieni"

Komisja Europejska przesłała państwom członkowskim projekt osiemnastego pakietu unijnych sankcji wobec Rosji. Mają uderzyć w czuły punkt Władimira Putina.
Prezydent Rosji Władimir Putin przewodniczy spotkaniu pod Moskwą.
Fot. REUTERS/Gavriil Grigorov

Rosyjska energetyka na celowniku

Brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka ustaliła, że najnowszy pakiet to "uderzenie w sektor energetyczny". Za główne cele restrykcji wskazała bowiem: zmniejszenie dochodów Rosji w sektorze energetycznym i ograniczenie dostaw do przemysłu zbrojeniowego. Dokumenty szczegółowo opisujące obostrzenia zostały wysłane przez Komisję Europejską do państw członkowskich we wtorek 10 czerwca. 

Cios w energetykę?

W ramach sankcji zaproponowano obniżenie limitu na rosyjską ropę z 60 do 45 dolarów za baryłkę. W tym przypadku konieczne będą jednak uzgodnienia w ramach grupy G7, by sankcje miały sens. Komisja Europejska zaproponowała także zakaz korzystania z gazociągu Nord Stream, by zapobiec w przyszłości jego uruchomieniu. Bruksela dmucha na zimne - obecnie trzy z czterech nitek rurociągów są zniszczone, a jedna nie uzyskała autoryzacji do tłoczenia gazu.

Zobacz wideo Rosja: możemy prowadzić wojnę z Ukrainą przez 20 lat

Koniec floty cieni?

Zaproponowano także sparaliżowanie systemu floty cieni, czyli statków, które przewożą rosyjską ropę pod inną banderą, łamiąc międzynarodowe sankcje. Kilka firm zarówno rosyjskich jak i z państw spoza Unii obsługujących statki lub zarządzających nimi ma być objętych sankcjami. Na celownik wzięto nawet kapitana jednego ze statków. Kolejnych 70 jednostek ma mieć zakaz wpływania do europejskich portów.

Rosja dostanie po kieszeni

W ramach sankcji finansowych Komisja zaproponowała objęcie restrykcjami kolejnych rosyjskich banków. Chodzi o odcięcie od międzynarodowego systemu rozliczeń finansowych SWIFT. Rozszerzona ma być też lista produktów z zakazem eksportu do Rosji, które mogą przyczynić się do wzmocnienia rosyjskiej armii i jej przemysłu zbrojeniowego.

Słowacja stanie okoniem?

Do przyjęcia sankcji konieczna jest jednomyślność wszystkich krajów. A to może być trudne. - Jeśli pojawi się propozycja sankcji, która nam zaszkodzi, nigdy za nią nie zagłosujemy. Jestem zainteresowany byciem konstruktywnym graczem w Unii Europejskiej, ale nie kosztem Republiki Słowackiej - powiedział premier Słowacji Robert Fico. Czy ten pakiet zostanie uznany za sprzeczny ze słowackim interesem? Na razie nie wiadomo. 

Waszyngton pod rękę z Brukselą?

- UE jest gotowa połączyć siły ze Stanami Zjednoczonymi, aby nałożyć jednoczesne sankcje na prezydenta Rosji Władimira Putina i wywrzeć na niego presję w celu podjęcia negocjacji pokojowych - powiedziała niedawno przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Przypomnijmy, że Amerykanie rozważają m.in. 500-procentowe cła na każdy kraj kupujący rosyjską energię. Szefowa KE zapowiadała, że rozwiązanie zbliżone do amerykańskiej propozycji znajdzie się równie w unijnym pakiecie.

Przeczytaj też: Wojsko czeka na to 28 lat. "Umowy nie będzie". Kolejna porażka? MON tłumaczy.

Źródła: IAR, Politico

Więcej o: