To koniec. Unia Europejska stanowcza wobec Rosji. "Nie będzie nowych kontraktów"

Unia Europejska kończy z rosyjskim gazem. Przedstawiono projekt przepisów, który zakłada odejście od surowca z Moskwy w kilka lat.
UE Ursula von der Leyen i Kaja Kallas organizują konferencję prasową na temat 18. pakietu sankcji przeciwko Rosji
Fot. REUTERS/Yves Herman

Ważna zmiana Unii Europejskiej

- Rosja wielokrotnie próbowała nas szantażować, wykorzystując dostawy energii jako broń. Podjęliśmy jasne kroki, aby zakręcić kurek i raz na zawsze zakończyć erę rosyjskich paliw kopalnych w Europie - przekazała Ursula von der Leyen. Komisja Europejska przedstawiła projekty przepisów w tej sprawie. Ustalono harmonogram na najbliższe lata. - Każda złotówka w przypadku Polski i każde euro w przypadku Europy wydane na zakup paliw kopalnych z Rosji może być wydane na zbrojenia przeciwko Europie - dodawała ministerka klimatu Paulina Hening-Kloska. 

Do kiedy zupełne odcięcie?

Rezygnacja z rosyjskiego gazu będzie przebiegać etapami. Od stycznia unijne firmy nie będą mogły zawierać nowych kontraktów. Od połowy przyszłego roku będą musiały zrezygnować z już zawartych krótkoterminowych kontraktów. Wraz z końcem 2027 roku wygaszone muszą być wszystkie długoterminowe kontrakty. Zakazane będą również długoterminowe umowy na usługi terminalu LNG dla klientów z Rosji lub kontrolowanych przez rosyjskie przedsiębiorstwa. A zatem w styczniu 2028 r. Unia Europejska będzie całkowicie wolna od gazu z Rosji. 

Zobacz wideo

Zabraknie gazu?

Komisja Europejska w wydanym komunikacie zapewniła, że "pozostałe wolumeny rosyjskiego gazu mogą zostać wycofane bez znaczącego wpływu na gospodarkę lub ryzyka dla bezpieczeństwa dostaw, ze względu na dostępność wystarczającej liczby alternatywnych dostawców na globalnym rynku gazu, dobrze połączony rynek gazu Unii i dostępność wystarczającej infrastruktury importowej w UE". W całym procesie rezygnacji z rosyjskiego gazu Komisja Europejska ma wspierać państwa członkowskie.

Nie ma jednomyślnego poparcia

Projekt dot. rosyjskiego gazu zajmą się teraz państwa członkowskie i Parlament Europejski. Celem jest przyjęcie regulacji przed końcem roku. Przeciwne temu rozwiązaniu są jednak Węgry i Słowacja. Nie mogą one jednak zablokować przepisów, bo wystarczy większość państw do ich przyjęcia. Mogą natomiast próbować uzyskać wyłączenia w zamian za zgodę na przykład na kolejne sankcje wobec Rosji czy przedłużenie tych obowiązujących. Polska prezydencja następnego dnia po publikacji regulacji ma rozpocząć prace nad nimi. Negocjacje w sprawie ostatecznego ich kształtu będzie finalizować duńska prezydencja Unii.

Przeczytaj też: Chińczycy przejmują rynek w Polsce. Wyraźny trend. "Bardzo szybko zwiększają udziały".

Źródła: IAR, Komisja Europejska

Więcej o: