Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) ogłosiło 28 kwietnia, że wystartuje pilotażowy program skrócenia czasu pracy. Będą mogli z niego skorzystać przedsiębiorcy i pracownicy na terenie całego kraju. Więcej szczegółów (po interpelacji poselskiej) ujawniono 6 czerwca. Co konkretnie się zmieni?
Istnieją trzy główne rozwiązania, które będą testowane w trakcie programu. Pierwszy to redukcja liczby godzin pracy w jednym dniu (np. do 6 godzin dziennie, a praca może być rozłożona na wiele dni w tygodniu). Drugi to skrócenie tygodnia pracy, a więc 3-dniowy weekend. Ostatnim są dodatkowe dni urlopowe. Ogólnie planowane jest skrócenie czasu pracy o 20 proc. rocznie. Zyskują na tym pracownicy, ale również przedsiębiorcy nie będą stratni. Tylko w pierwszym roku na pilotażowy program MRPiPS przeznaczyło 10 mln zł. Podstawową zasadą jest mniej godzin pracy przy tym samym wynagrodzeniu. Jak wskazują badania, Polacy są w czołówce najbardziej zapracowanych narodów w Europie. Nie zawsze jednak wynika z tego większa efektywność czy produktywność. W wielu branżach dochodzą też zmiany związane z technologią, w tym AI. Jak pisze ministerstwo na swoich stronach, skrócony czas pracy sprawdza się już w niektórych firmach jak np. Herbapol Poznań. Podobne rozwiązania wprowadzono z powodzeniem w urzędzie miasta we Włocławku oraz kilku tamtejszych spółkach komunalnych.
Ministerstwo zachwala swój program. Zyski dla pracowników to przede wszystkim więcej wolnego czasu, ale są też korzyści związane z lepszym stanem zdrowia, mniejszym stresem i mniejszym ryzykiem wypalenia zawodowego. Pracownicy będą mieli więcej czasu dla siebie i bliskich oraz szanse na rozwój osobisty i dłuższą aktywność zawodową. Dla pracodawców ma to być z kolei wzrost efektywności i kreatywności pracowników, mniej błędów i wypadków, ale też absencji i wyjść prywatnych. Skrócony czas pracy zwiększa też konkurencyjność przedsiębiorstwa, nie wpływając negatywnie na jego wyniki finansowe.
- To będzie pierwszy pilotaż skróconego czasu pracy w tej części Europy, pierwszy w naszym regionie, pierwszy na tak szeroką skalę pilotaż w Polsce. Chcemy zachęcać do skróconego czasu pracy, zachęcać do testowania rozwiązań w różnego typu organizacjach. W pilotażu będą mogli wziąć udział przedsiębiorcy, jednostki samorządowe, fundacje, stowarzyszenia, związki zawodowe - by każdy pracodawca mógł sprawdzić, co u niego działa - mówiła jeszcze w kwietniu ministerka pracy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Pierwsze trzy miesiące mają być przygotowawcze, natomiast podczas kolejnych rozwiązania będą testowane w praktyce.
Pilotaż będzie skierowany zarówno do sektora prywatnego, jak i instytucji publicznych, a każdy pracodawca może otrzymać maksymalnie do 1 mln zł. Kryteria naboru zostaną ogłoszone do końca czerwca. Z kolei konkretne zmiany legislacyjne związane ze skróconym czasem pracy mają zostać wprowadzone do końca obecnej kadencji Sejmu, czyli do listopada 2027 roku. W odpowiedzi na interpelację poselską z 6 czerwca ujawniono też kilka nowych szczegółów dotyczących m.in. specyfiki poszczególnych zawodów w kontekście skrócenia czasu pracy. Program pilotażowy ma potrwać 15-18 miesięcy i jest dobrowolny. Jednak jego przebieg będzie monitorował powołany przez MRPiPS Zespół ds. Skróconego Czasu Pracy, który po zakończeniu programu przygotuje konkretne propozycje legislacyjne.
Czytaj też: Zwolnienia grupowe. Gdzie w Polsce jest najgorzej? Niepokojące dane
Źródła:Infor, gov