Nauczyciele domagają się podwyżek. I grożą protestem

Związek Nauczycielstwa Polskiego jest niezadowolony z opieszałości rządu. Postawił więc żądania, które dotyczą m.in. podwyżek. Jeśli władze ich nie spełnią, wówczas ZNP planuje zorganizować protest.
Lekcja w szkole (zdjęcie ilustracyjne)
DOMINIK SADOWSKI/ Agencja Wyborcza.pl

ZNP zawiązuje pogotowie protestacyjne

Związek Nauczycielstwa Polskiego podjął decyzję o rozpoczęciu akcji protestacyjnej. Na razie będzie ona polegała wyłącznie na ogłoszeniu pogotowia protestacyjnego, w ramach którego zostanie prowadzona akcja informacyjna mająca na celu "poinformowanie społeczeństwa o narastających problemach systemu edukacji oraz żądaniach ZN. To odpowiedź na "rażącą bezczynność rządu" - podał związek, cytowany przez Informacyjną Agencję Radiową.

Nauczyciele zapowiadają protest

Prezes ZNP Sławomir Broniarz dał rządowi czas do 25 sierpnia na spełnienie kluczowych dla nauczycieli postulatów. Jeżeli tak się nie stanie ZNP rozpocznie akcję protestacyjną od zorganizowania w Warszawie 1 września ogólnopolskiej manifestacji pracowników oświaty. 

Zobacz wideo Sławomir Broniarz o MEN: Brakuje wiedzy, dojrzałości, umiejętności organizacyjnej

Żądania nauczycieli

Prezes ZNP Sławomir Broniarz powiedział, że związek chce między innymi podwyżki dla nauczycieli. - Chcemy zmiany treści rozporządzenia określającego minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli, tak, aby z dniem 1 wrześnie 2025 wzrosły o co najmniej 10 proc. Tyczy się to zarówno nauczycieli, jak i nauczycieli i pracowników szkół wyższych. Związek chce również szybkiego uregulowania kwestii wynagrodzeń nauczycieli za godziny nadliczbowe. Ważną kwestią, którą także podnieśli członkowie związku, są zmiany w świadczeniach kompensacyjnych. Zależy im na tym, aby były one niewygasające oraz aby został obniżony wiek upoważniający do korzystania z nich.

Czytaj też: Ten zawód wymiera. Dla kraju jest kluczowy. A coraz częściej trzeba się w nim mierzyć z mobbingiem

Źródła: ZNP, IAR

Więcej o: