Hulajnogi elektryczne dużym zagrożeniem dla zdrowia dzieci. Alarm w szpitalach. Będzie zmiana prawa?

Hulajnogi elektryczne są realnym zagrożeniem dla zdrowia dzieci i młodzieży. Jeden z polskich szpitali wydał dramatyczny apel, ponieważ regularnie trafiają do niego ofiary wypadków z udziałem tych pojazdach.
Użytkownicy elektrycznych hulajnóg (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Dramatyczny bilans użytkowania hulajnóg elektrycznych 

Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze podaje na Facebooku, że nie ma dnia, aby do Klinicznego Oddziału Chirurgii i Urologii Dziecięcej nie trafiała osoba poszkodowana w wyniku wypadku na hulajnodze. Lek. Emil Korczak, chirurg dziecięcy mówi wprost: "wypadki na hulajnogach w tej chwili wysuwają się na pierwsze miejsce jako przyczyna poważnych urazów". - Obserwujemy ostatnio ich znaczny wzrost. Są to często ciężkie złamania kończyn, a także zagrażające życiu urazy głowy. Tygodniowo jest to już kilka przypadków - wymienia. Policja podaje, że 70 proc. użytkowników hulajnóg uczestniczących w wypadkach to osoby do 24. roku życia. 

Fatalne skutki jazdy na hulajnogach

Zielonogórski szpital przytoczył kilka realnych urazów z ostatnich dni. 1 lipca do szpitala śmigłowiec LPR przetransportował chłopca i dziewczynkę, którzy przewrócili się, jadąc hulajnogą. Chłopiec doznał poważnego urazu głowy i w śpiączce farmakologicznej przebywał na OIOM-ie dziecięcym. Dziewczynka z licznymi złamaniami kości twarzoczaszki została przetransportowana na operację do oddziału chirurgii twarzowo-szczękowej. - Nie dalej jak wczoraj mieliśmy nastolatka ze złamaniem kości czaszki i krwiakiem - dodaje lek. Emil Korczak. 

Zobacz wideo Coraz więcej hulajnóg na drodze. Straż miejska ostrzega przed bezmyślnym porzucaniem ich

Dzieci jeżdżą za szybko

W Polsce kierujący hulajnogą elektryczną może jechać z maksymalną prędkością 20 km/h, a na chodniku nawet mniejszą, bo może poruszać się z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego - ok. 6 km/h. Hulajnogi z miejskich wypożyczalni (są obecne w 200 miastach w kraju) mają założone blokady, które uniemożliwiają rozwijanie wyższych prędkości. Coraz częściej jednak dzieci mają własne hulajnogi, na których takie ograniczenia nie są nakładane. - Jeśli dziecko pędzi 30-40 km/h, to kości łamią się jak zapałki - ostrzega  lek. Emil Korczak. 

Co z kaskami?

Zaledwie 6 proc. użytkowników hulajnóg elektrycznych nosi kask - wynika z badania przeprowadzonego przez Rankomat.pl latem 2023 r. Także pożyczonych, choć w regulaminach większości wypożyczalni miejskich pojawia się informacja o wymogu jeżdżenia w kasku. - Jako konsultant wojewódzki chirurgii dziecięcej zamierzam zwrócić się do konsultanta krajowego o interwencję w tej sprawie. Należałoby wprowadzić obowiązek używania kasku, wpisany w przepisach ruchu drogowego. To pierwsza kwestia, konieczne są następne ograniczenia - zapowiada dr hab. n. med. Marcin Polok, kierownik Klinicznego Oddziału Chirurgii i Urologii Dziecięcej w Zielonej Górze. Także minister infrastruktury Dariusz Klimczak mówił, że  kask na hulajnodze elektrycznej powinien być obowiązkowy. - Jeśli upominamy się u rowerzystów, to jak się nie upominać u hulajnóg? Może powinny być specjalne miejsca, w których nie tylko korzysta się z hulajnogi, ale też można wypożyczyć kask - tłumaczył. 

Post szpitala miał w serwisie społecznościowym ogromne zasięgi. W kolejnym wpisie szpital poinformował, że było to ponad 1,2 mln wyświetleń, "przebijając dotychczasowego lidera - informację o tym, że covidowy pacjent zero opuszcza szpital". Czy wobec tego jest szansa, że coś się zmieni w przepisach? Zobaczymy.

Przeczytaj też: "Nauczycieli mniej, uczniów też. Edukacja w Polsce się zwija? Mamy liczby".

Źródła: Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze [Facebook], Rankomat.pl, Elektromobilni.pl, Radio Zet

Więcej o: