W sobotę 5 lipca w kilku dzielnicach Paryża doszło do przerw w dostawie prądu. Łącznie odnotowano około stu takich incydentów. Wystąpiły one między innymi na terenie słynnej galerii handlowej Galeries Lafayette oraz w niektórych budynkach Zgromadzenia Narodowego, czyli niższej izby francuskiego parlamentu.
Koncern energetyczny Enedis potwierdził, że część Paryża zmagała się z "licznymi incydentami", które dotknęły tamtejszą sieć elektryczną. Przedsiębiorstwo poinformowało, że przyczyną awarii była fala upałów, która w ostatnich dniach przeszła przez Francję. Wyjaśniono, że upały oraz różnice temperatury osłabiają elementy, które łączą kable, a to skutkuje przerwami w zasilaniu.
W Paryżu trwa obecnie strajk pracowników Enedis. Przedstawiciel związku zawodowego firmy Arnaud Baret zauważył, że strajk z pewnością "nie pomaga w szybkiej naprawie" linii energetycznych, gdy dochodzi do awarii. Koncern Enedis poinformował również, że odbiorcy w Paryżu zdołali wznowić dostawy prądu dzięki linii awaryjnej.
Więcej: Przeczytaj też artykuł "Ceny prądu nie zostaną obniżone? Wicepremier: Andrzej Duda tego nie podpisze".
Źródła:Le Figaro, PAP