Chiny wprowadzają ograniczenia w zakupach sprzętu medycznego produkowanego w Unii Europejskiej. Zgodnie z nowymi regulacjami jeśli wartość sprzętu medycznego w zamówieniu publicznym przekroczy równowartość 6 milionów dolarów amerykańskich, chińskie podmioty nie będą mogły go kupić od producenta z Unii Europejskiej. Ograniczenia nie dotyczą fabryk europejskich firm na terytorium Państwa Środka. To odpowiedź Pekinu na podobne restrykcje wobec chińskich producentów, które w ubiegłym miesiącu ogłosiła Bruksela.
W ubiegłym miesiącu Komisja Europejska zakazała producentom z Chin udziału w unijnych przetargach na dostawy sprzętu medycznego o łącznej sumie zamówień przekraczającej 60 miliardów euro rocznie. Według Brukseli europejscy producenci w chińskich przetargach są dyskryminowani. Decyzja Pekinu to kolejna odsłona wzajemnych ograniczeń handlowych między Chinami a Unią. Zapoczątkowało ją objęcie dodatkowymi cłami w Unii Europejskiej chińskich samochodów elektrycznych. Władze Państwa środka ogłosiły zaś 35-procentowe cła na francuski koniak i brandy. Kolejny cios otrzymać ma europejski sektor mleczarski. Pekin prowadzi bowiem antydumpingowe śledztwo w sprawie niezgodnego z zasadami wolnego handlu subwencjonowania w Unii produkcji mleka.
Według unijnych dyplomatów chińskie władze chcą ograniczenia agendy spotkań szczytu Unia Europejska - Chiny do jednego dnia. Wcześniej planowano, że unijni przywódcy przylecą do Chin na dwa dni, a prócz spotkań z chińskimi liderami odbędzie się forum biznesu. Chińskie władze nie zgadzają się jednak na jego organizację. M.in. o przygotowaniach do spotkania przywódców w Brukseli w ubiegłym tygodniu rozmawiał szef chińskiej dyplomacji Wang Yi. Hongkoński dziennik "South China Morning Post" informuje, że ku zaskoczeniu szefowej unijnej dyplomacji Kai Kallas jej chiński odpowiednik zapowiedział, że Chiny nie chcą przegranej Rosji w wojnie z Ukrainą, bo wówczas cała uwaga Stanów Zjednoczonych skupiłaby się na rywalizacji z Pekinem. Chińskie władze publicznie deklarują neutralność wobec konfliktu, jednakże de facto wspierają stanowisko Kremla.
Przeczytaj też: "Chiny zaskoczyły Europę. Nakładają sankcje na UE, ale robią wyjątek dla Francuzów".
Źródła: IAR