NEET to skrót od angielskiego "not in education, employment or training". Według raportu PARP w 2023 roku do tej grupy zaliczał się co dziesiąty młody Polak (10,1 proc.). Choć w skali całej Unii Europejskiej (12,4 proc.) Polska wypada korzystnie, to jednak eksperci ostrzegają, że problemu nie można bagatelizować. "Niezbędne jest wdrożenie zdecydowanego, lecz przemyślanego planu działań" - podkreśla PARP.
Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości dodaje, że zjawisko NEET nie jest jedynie statystyczną ciekawostką. Jak czytamy, "to realny problem społeczny, który dotyczy tysięcy młodych ludzi w Polsce i milionów w całej Europie". PARP dodaje, że to osoby "nierzadko są niewidzialne dla systemu", a ich potencjał pozostaje niewykorzystany. "To wyzwanie nie tylko dla nich samych, ale także dla instytucji publicznych, pracodawców i wszystkich, którym zależy na przyszłości młodego pokolenia, ale także całej gospodarki" - czytamy w raporcie. Podkreślono w nim, że we współczesnym świecie, pełnym wyzwań, nie wszyscy odnajdują się równie łatwo. Dlatego, według ekspertów, polscy NEET stają na rozdrożu. "Często są to osoby tuż po zakończeniu edukacji, bywa, że mają za sobą już pierwsze nieudane próby podjęcia pracy, a niekiedy zmagające się z problemami zdrowotnymi, rodzinnymi czy po prostu brakiem jasnego pomysłu na swoją przyszłość" - pisze PARP.
Z raportu wynikają dość duże różnice między kobietami a mężczyznami. W 2023 roku wśród polskich NEET-ów było prawie dwa razy więcej kobiet niż mężczyzn - 13,4 proc. vs. 6,9 proc. Najwyższy odsetek osób NEET odnotowano w województwach podkarpackim (15,8 proc.), świętokrzyskim (13,7 proc.) i warmińsko-mazurskim (13,2 proc.). Najmniej osób NEET mieszka na Mazowszu (7,6 proc.). Skąd takie różnice? Często decyduje o tym miejsce zamieszkania - na wsi i w mniejszych miejscowościach trudniej o dostęp do edukacji i pracy. Do tego dochodzą czynniki rodzinne, ekonomiczne i społeczne, które mogą utrudniać start w dorosłość. Poziom wykształcenia również ma znaczenie - "im niższy, tym większe ryzyko trafienia do tej grupy". PARP podkreśla, że w Polsce wśród osób z podstawowym wykształceniem NEET-y stanowią 8,3 proc., a wśród absolwentów studiów tylko 5,9 proc.
Eksperci dodają, że wbrew pozorom do grupy NEET nie wpadają wyłącznie "osoby leniwe czy niezaradne". Znajdziemy wśród nich młodych rodziców skupionych na opiece nad dziećmi, osoby borykające się z problemami zdrowotnymi, absolwentów mających trudności w znalezieniu pracy odpowiadającej ich kwalifikacjom, a także tych, którzy zrobili sobie przerwę po ukończeniu szkoły. "Według badań Eurofound można wyróżnić co najmniej siedem różnych podgrup NEET - od krótkotrwale bezrobotnych aż po osoby na dłużej zaangażowane w wolontariat czy rozwijanie pasji artystycznych" - czytamy w raporcie.
Przyczyny znalezienia się w tej grupie są bardzo złożone. Oprócz czynników indywidualnych, takich jak niskie wykształcenie czy trudna sytuacja rodzinna, kluczową rolę odgrywają także bariery systemowe. "Oferta edukacyjna niedopasowana do współczesnych realiów, brak skutecznego wsparcia instytucjonalnego i niestabilność zatrudnienia sprawiają, że wielu młodych ludzi nie odnajduje się na rynku pracy. W efekcie nawet ambitne jednostki mogą utknąć w miejscu, jeśli system nie oferuje im realnych możliwości rozwoju" - podkreśla PARP.
Konsekwencje tego zjawiska wykraczają daleko poza wskaźniki gospodarcze czy jednostkowe przypadki. Zdaniem ekspertów młode osoby tracą nie tylko stabilność materialną, lecz także poczucie wpływu na własną przyszłość, co prowadzi do rezygnacji i społecznej izolacji. "W ujęciu społecznym oznacza to marnotrawstwo talentów, które mogłyby napędzać innowacje i rozwój gospodarczy. W dłuższej perspektywie rośnie ryzyko spowolnienia wzrostu ekonomicznego i wzrost obciążenia systemów pomocy społecznej" - wylicza Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości.
Jak dodano, aktywizacja osób NEET wymaga indywidualnego i zintegrowanego podejścia łączącego wsparcie psychologiczne, edukacyjne i zawodowe. Kluczowa jest w tym przypadku współpraca międzysektorowa: pomiędzy szkołami, urzędami pracy i organizacjami pozarządowymi. "Potrzebne są programy mentoringowe, elastyczne formy zatrudnienia oraz szkolenia odpowiadające rzeczywistym potrzebom młodych ludzi" - czytamy w raporcie. Wynika też z niego konieczność monitorowania sytuacji NEET na poziomie lokalnym i rozwój centrów wsparcia w regionach o najwyższym odsetku tej grupy. "Działania muszą być dostosowane do specyfiki poszczególnych podgrup, co umożliwi skuteczną reintegrację na rynku pracy i w systemie edukacji" - ocenia PARP.