- Rada jest bardzo zgodna co do tego, że stopy procentowe w najbliższym czasie będą spadały i powinny spadać, natomiast trwa dyskusja co do tego, czy to ma być cykl, czy jeszcze dalsze dostosowanie - przyznał w rozmowie z Newserią Ireneusz Dąbrowski, członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Wypowiedzi innych członków Rady także sugerują, że lipcowe cięcie stóp o 25 punktów bazowych do poziomu 5 proc. nie było ostatnim w tym roku.
Pozbierajmy wypowiedzi członków RPP dot. stóp, bo mówili oni w ostatnim czasie różne rzeczy. Zacznijmy od wspominanego Ireneusza Dąbrowskiego, który przyznał, że jest zwolennikiem "pauzy i rozpoczęcia cyklu w końcówce trzeciego, a może nawet w czwartym kwartale". Stopa procentowa po zakończeniu cyklu miałaby wynosić 3,5 proc. Z kolei Ludwik Kotecki w rozmowie z Bloombergiem mówił, że "lipcowa obniżka stóp procentowych może być początkiem cyklu łagodzenia polityki pieniężnej". Widziałby nawet dwie obniżki w tym roku o 25 pb. Oznaczałoby to stopę procentową na poziomie 4,5 proc. Gdzieś pomiędzy tymi opiniami jest Iwona Duda, która mówiła, że "scenariusz redukcji stóp łącznie o 100 pb. w bieżącym roku jest aktualny". To mogłoby oznaczać, że w tym roku RPP jeszcze raz zdecyduje się na obniżkę stóp procentowych o 25 pb. i stopy na poziomie 4,75 proc.
Od listopada 2023 r. prof. Joanna Tyrowicz domaga się, by podnieść stopy procentowe. I to o 200 punktów bazowych. Ostatni raz RPP wniosek o taką podwyżkę odrzuciła w maju tego roku, chociaż możliwe, że podobna sytuacja miała miejsce w lipcu, ale nie ma wciąż wyników głosowania z ostatniego posiedzenia. Co ciekawe, gdy w maju obniżano stopy procentowe, Joanna Tyrowicz jako jedyna w RPP głosowała przeciwko takimi ruchowi. W zeszłym roku w wywiadzie dla "Forbes" tłumaczyła, że stopa procentowa powinna wynosić 7,5-7,75 proc. Poziom ten wywnioskowała z modeli analityków NBP. W kwietniu tego roku pisała, że stopa procentowa, wynosząca 5,75 proc. z 60-procentowym prawdopodobieństwem sprowadza inflację do celu.
Być może ważniejszym głosem od członków RPP są słowa prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego, który jednoznacznie podkreślał, że lipcowa obniżka "to nie jest początek cyklu". - Obniżek stóp procentowych nie planujemy, ponieważ obecna sytuacja tego nie uzasadnia. Będziemy podejmować decyzje w zależności od napływających danych, tak jak zrobiliśmy to teraz - mówił. O tym, jaki będzie kolejny krok RPP, dowiemy się dopiero we wrześniu, bo w sierpniu Rada ma przerwę i nie podejmuje decyzji dot. wysokości stóp procentowych.
Przeczytaj też: "RPP zdecydowała ws. stóp procentowych. Obniżka! Tak spadną raty kredytów".
Źródła: TVN, RPP, "Forbes", IAR, Newseria, Next.gazeta.pl