- Od 1945 roku wolność nigdy nie była tak zagrożona i nigdy nie było to tak poważne - mówił prezydent Francji Emmanuel Macron, zwracając się do dowódców sił zbrojnych w przededniu święta narodowego Dnia Bastylii. - Aby być wolnym na tym świecie, trzeba się ciebie bać. Aby się ciebie bać, musisz być potężny - dodawał. Dlatego zaapelował o zwiększenie wydatków na obronę o 3,5 miliarda euro w przyszłym roku i o kolejne 3 miliardy w 2027 r. Oznaczałoby to, że w rok Francuzi wydaliby na obronność 64 miliardy euro. Między 2017, kiedy Macron po raz pierwszy został prezydentem, a 2030 r. budżet zostałby więc podwojony.
Więcej szczegółów dotyczących tych zapowiedzi ma zostać ogłoszonych we wtorek przez premiera Francois Bayrou, kiedy przedstawi aktualizację budżetu na 2026 rok. Emmanuel Macron zapowiedział, że wówczas mogą zostać ujawnione kolejne środki "oszczędnościowe" np. podwyżki podatków. Francja podejmuje próby opanowania ogromnego deficytu budżetowego, który w 2024 r. wyniósł 5,8 proc. oraz długu publicznego, który w tym okresie wyniósł 113 proc. produktu krajowego brutto. - Każdy Francuz i Francuzka muszą być świadomi otaczającego nas zagrożenia. Wszyscy musimy ponosić ofiary. Wolność ma swoją cenę - podkreślał prezydent Francji.
Przypomnijmy, że pod koniec czerwca przywódcy państw członkowskich NATO przyjęli wspólną deklarację, w której potwierdzili jedność Sojuszu wobec narastających zagrożeń oraz zobowiązali się do znacznego zwiększenia inwestycji w obronność i przeznaczania do 2035 roku 5 proc. PKB rocznie na potrzeby związane z bezpieczeństwem i obronnością. W ramach nowego progu wydatków państwa mają przeznaczać 3,5 proc. PKB bezpośrednio na wydatki obronne, czyli żołnierzy, sprzęt i operacje. Dodatkowe 1,5 proc. PKB będą przeznaczone na wydatki, m.in. na ochronę infrastruktury krytycznej, cyberbezpieczeństwo, gotowość cywilną oraz innowacje w przemyśle obronnym. Tłumaczono to m.in. "długoterminowym zagrożeniem ze strony Rosji".
Przeczytaj też: "USA może się bać. UE szykuje bombę. Tak chce odpowiedzieć na cła Donalda Trumpa".
Źródła: CNBC, Emmanuel Macron [X], IAR, Elysee