Jak informuje w komunikacie prasowym Rada Krajowa ZZMK akcja protestacyjna będzie trwała w dniach 28-30 lipca, a także 31 lipca i 1 sierpnia, w godzinach 10-14. Manifestacje przeciwko polityce rządu odbędą się w 17 lokalizacjach. Za ich organizację odpowiadają struktury zakładowe ZZMK w Polsce, wspierane przez organizacje członkowskie Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.
"To odpowiedź na wieloletnie, systemowe zaniedbania ze strony rządu, których kulminacją jest dziś dramatyczna sytuacja w PKP CARGO S.A. i pogłębiająca się degradacja całego sektora kolejowych przewozów towarowych. Kolej jest systematycznie wypychana z rynku i dyskryminowana, co uderza nie tylko w pracowników, ale także w interes publiczny, bezpieczeństwo państwa i środowisko. Tymczasem, faworyzowany jest transport drogowy, przez co zaspokajane są interesy i zachcianki lobby samochodowego! Jest to skrajnie nieuczciwe oraz szkodliwe społecznie i gospodarczo postępowanie, na które nie ma naszej zgody! Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce od dawna ostrzega przed skutkami polityki ciągłego ulegania lobby samochodowemu." - można przeczytać w komunikacie prasowym.
Autorzy komunikatu stwierdzają, że do katastrofalnej sytuacji doprowadził rząd nieracjonalnymi decyzjami i biernością, pomimo licznych interwencji przedstawicieli związku maszynistów. "Codziennie tysiące ciężarówek rozjeżdżają polskie drogi, wydzielając miliony ton trujących gazów i zwiększając powszechnie niebezpieczeństwo w ruchu poprzez wywoływanie sztucznego zagęszczenia. TIR-ami wożone są często niesłychanie ciężkie elementy konstrukcyjne, materiały budowlane, kruszywa i inne towary, dla których kolej byłaby oczywistym domyślnym rozwiązaniem transportowym. Tymczasem, z winy rządu, kolej przeżywa poważny kryzys! 90% dróg dla transportu kołowego pozostaje w Polsce bezpłatna, podczas gdy kolej płaci jedne z najwyższych stawek dostępu do infrastruktury w Europie! Polska kolej płaci również najwyższą w całej Unii Europejskiej cenę energii trakcyjnej!" - skarżą się pracownicy kolei.
ZZMK wezwał rząd do respektowania uczciwej konkurencji oraz reformy polityki transportowej w stronę zrównoważonego rynku przewozów. Związek uważa, że aktualna polityka rządu jest świadoma i motywowana uleganiem lobby samochodowemu, przy równoczesnej dyskryminacji "ekologicznego i wydajnego" transportu szynowego. Wspomina się przy tym fakt, że jeden towarowy skład kolejowy może przewieźć to samo, co 100 ciężarówek. Związkowcy przypominają, że już wcześniej podejmował liczne próby interwencji włącznie z pikietą przed Ministerstwem Infrastruktury, przekazywaniem petycji i apeli. ZZMK uczestniczył także w dwóch spotkaniach Zespołu Trójstronnego ds. Kolejnictwa przy Ministerstwie Infrastruktury, jednak bez efektu. "Dziś PKP CARGO S.A. stoi na krawędzi ostatecznego paraliżu z powodu patologicznej polityki rządu. To dopiero początek katastrofy. Dlatego wychodzimy na ulice w całej Polsce! Protestujemy w imię przyszłości kolei, w obronie miejsc pracy, ale też w obronie uczciwego państwa, które nie powinno działać na korzyść jednego lobby, kosztem dobra wspólnego." - podsumowali pracownicy kolei.
Czytaj też:Hitowa trasa PKP jeszcze atrakcyjniejsza. Będzie szybciej i częściej. Inwestycja w Rail Baltica
Źródło: ZZMK