PKP Cargo będzie wozić czołgi. Jest umowa. "To już nie tylko kręgosłup gospodarki". Akcje w górę

- Chcemy docierać na czas tam, gdzie obecność wojska jest konieczna - tak minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz tłumaczył wciągnięcie PKP Cargo do działań mających na celu wzmocnienie możliwości obronnych Polski. W poniedziałek kolejowa spółka zawarła z MON ważne porozumienie.
Podpisanie porozumienia pomiećmy MON i PKP Cargo o współpracy w obszarze kolejowego transportu wojskowego.
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

Szefowie PKP Cargo podpisali porozumienie z Ministerstwem Obrony Narodowej "o współpracy w obszarze kolejowego transportu wojskowego". W praktyce chodzi o to, by połączenia w czasie pokoju wykorzystywane były komercyjnie, a w sytuacji kryzysowej, podwyższonej gotowości obronnej lub wojny także na potrzeby wojska.

PKP Cargo będzie wozić czołgi. Ważna umowa dla polskiego wojska

- PKP Cargo wraca do swojej systemowej, strategicznej roli - nie tylko jako kręgosłup polskiej gospodarki, ale także jako istotny element bezpieczeństwa i obrony państwa - stwierdził minister infrastruktury Dariusz Klimczak.

Podczas ogłaszania porozumienia tłumaczono, że "celem umowy jest wzmocnienie bezpieczeństwa narodowego poprzez zapewnienie alternatywy dla transportu drogowego, ciężkiego sprzętu wojskowego, a także podniesienie odporności systemu transportowego państwa jako całości". - To umowa po to, aby sprzęt wojskowy, szczególnie ciężki, mógł być transportowany szybko i sprawnie, aby mobilność militarna, czyli zdolność do przemieszczania się naszych wojsk oraz wojsk sojuszniczych była na jak najwyższym poziomie. Chcemy docierać na czas tam, gdzie obecność wojska jest konieczna - mówił Klimczak.

Kontrolowane przez państwo PKP Cargo już wcześniej zaczęło przestawiać się na "wojskowy charakter". Pod koniec kwietnia spółka podpisała list intencyjny z firmą Sung Shin Rolling Stock Technology dot. taboru kolejowego, który będzie w stanie transportować sprzęt wojskowy. Więcej na ten temat można przeczytać w poniższym artykule:

MON podkreśla, że "porozumienie wzmacnia potencjał obronny państwa poprzez sprawną logistykę, zapewnia ciągłość dostaw sprzętu i zaopatrzenia dla Sił Zbrojnych RP oraz wspiera interoperacyjność z systemami NATO i Unii Europejskiej w zakresie military mobility".

Nie chodzi tylko o przewóz czołgów. Więcej plusów umowy

- To jest zabezpieczenie nie tylko na wypadek konfliktu zbrojnego, ale będziemy je wykorzystywać również w przypadku różnego rodzaju ćwiczeń. Polska jest jednym z największych obszarów branych pod uwagę przy przeprowadzaniu kluczowych ćwiczeń dla Sojuszu Północnoatlantyckiego, dlatego bardzo często gościmy wojska sojusznicze. Transfer sprzętu odbywa się również na rzecz walczącej Ukrainy. Wszystko to wymaga ścisłej współpracy między nami a infrastrukturą, między nami a PKP oraz między nami a PKP Cargo - wyliczał minister Władysław Kosiniak-Kamysz.

Minister obrony narodowej podkreślał, że umowa służy także oszczędzaniu dróg lokalnych. Chodzi o ochronę małych dróg powiatowych i często wojewódzkich, aby nie były niszczone przez ciężki sprzęt. 

- Bardzo serdecznie dziękuję za to porozumienie. W imieniu całego resortu Ministerstwa Infrastruktury wiem, że negocjacje były długie, ale rzetelne i dają gwarancję stabilnego funkcjonowania firmy. Z drugiej strony Wojsko Polskie i Ministerstwo Obrony Narodowej mają pewność, że najlepsi z najlepszych będą realizować te przewozy - mówił Dariusz Klimczak.

Zobacz wideo Koalicja może rozwijać kolej, ale splendor spadnie i tak na PiS

PKP Cargo dźwignęło się finansowo i może pomóc wojsku

Przedstawiciele rządu podkreślali, że dojście do sytuacji, w której PKP Cargo, będące w finansowym kryzysie, podpisuje taką umowę, jest dużym sukcesem. - PKP Cargo to spółka, którą przejęliśmy w bardzo trudnej sytuacji. Ostatnie wyniki finansowe pokazują już zyski sięgające milionów. Od dwóch lat konsekwentnie wyprowadzamy spółkę na prostą - podkreślał Władysław Kosiniak-Kamysz.

W raporcie rocznym podano, że w 2025 r. PKP Cargo miało 9,4 mln zł zysku netto wobec 2,4 mld zł straty rok wcześniej. Zysk EBIT (zysk operacyjny firmy przed odliczeniem odsetek i podatków) wyniósł 173,3 mln zł, a przed rokiem spółka miała 2,69 mld zł straty operacyjnej. Przychody z tytułu umów z klientami wyniosły 3 mld 785,9 mln zł wobec 4 mld 460,4 mln zł w 2024 r. Był to pierwszy pełny rok funkcjonowania na zasadach określonych prawem restrukturyzacyjnym - w ramach postępowania sanacyjnego.

- Na ten dzień czekaliśmy od dawna, ponieważ przypieczętowuje on efekt pracy, którą wykonywaliśmy przez ponad dwa i pół roku. Dziś PKP Cargo jest strategicznym partnerem Ministerstwa Obrony Narodowej i Wojska Polskiego, ponieważ zdobyło jego zaufanie. Potwierdzają to wyniki finansowe spółki - zarówno wynik netto, jak i wynik za działalność operacyjną (EBIT). Strata, która była generowana w poprzednich latach, a dziś zysk, pokazuje, że standardem staje się podpisywanie nowych kontraktów i dywersyfikacja działalności spółki, a także całej grupy PKP - wskazywał minister infrastruktury Dariusz Klimczak.

 Analitycy macroNEXT zażartowali, że "za chwilę PKP Cargo będzie kolejną na GPW spółką z sektora obronnego". W poniedziałek ok. godziny 14:00 akcje kolejowego potentata na warszawskiej giełdzie rosły o ok. 4 proc. W ciągu ostatniego miesiąca poszły w górę o ok. 8 proc. 

Przeczytaj też: Zmora polskich miast. "Musimy wyjść z okopów wojny: samochodziarze kontra ekoterroryści".

Więcej o: