Kurs dolara w czwartek rano 24.07.2025 r. wynosi 3,6096 zł (-0,04 proc.). Z kolei 1 euro oscyluje aktualnie w okolicach 4,2511 zł (+0,02 proc.). Frank szwajcarski kosztuje natomiast 4,5555 zł (-0,03 proc.), a brytyjski funt szterling 4,9022 zł (-0,04 proc.). Kurs EUR/USD wynosi aktualnie 1,1777 dolara (+0,06 proc.).
Według tzw. fixingu Narodowego Banku Polskiego w środę 23 lipca kurs dolara wynosił 3,6260 zł, a kurs euro to 4,2544 zł. Natomiast frank szwajcarski był notowany po 4,5746 zł, a funt szterling po 4,9102 zł.
Od tygodnia trwa wyprzedaż dolara. Od tego czasu amerykańska waluta potaniała aż o 8 groszy. Czwartek rano USD nadal tanieje w parze ze złotym, póki co jest 0,02 proc. na minusie i kosztuje 3,60 zł. To już mniej niż w pandemii, co oznacza, że tak słabego dolara ostatni raz widzieliśmy w 2018 roku. Dolar osłabia się też w parze z euro, które dzisiaj skoczyło o 0,05 proc. do poziomu 1,177 dol. Od początku roku to wzrost już o 13 groszy. Analityk DM BOŚ Konrad Ryczko wzrost eurodolara wiąże z doniesieniami "Financial Times", który podał, iż "USA i UE zbliżają się stanowiskami do umowy handlowej na poziomie 15 proc. ceł i taryf". Klimat na rynku podsumował krótko: "Inwestorzy śledzą sezon wynikowy w USA i czekają na draft umowy USA-UE".
Sporo dzieje się też w Polsce. "Z rynkowej perspektywy najważniejszy aspekt to powołanie superresortu gospodarczego, na którego czele stanie dotychczasowy minister finansów Andrzej Domański. (...) Dla inwestorów kluczowa informacja to powołanie nowego superresortu gospodarczego, którym pokieruje Andrzej Domański. Dotychczasowy minister finansów otrzyma dodatkowo wiele nowych kompetencji. Pierwszy raz w historii III RP dojdzie do ministerialnego połączenia dwóch bardzo różnych funkcji" - komentują eksperci z portalu InternetowyKantor.pl.
"Z założenia szef resortu finansów powinien stać na straży zrównoważonego budżetu i niejednokrotnie musi temperować wydatkowe zapędy koleżeństwa z rządu. Natomiast resorty gospodarcze (ostatnio było to Ministerstwo Rozwoju i Technologii) mają na celu pobudzanie wzrostu. Komentatorzy zwracają uwagę, że taki eksperyment niesie ze sobą równie dużo szans, co zagrożeń. Mogłoby się wydawać, że tak kluczowa zmiana w rządzie da lokalny impuls dla polskich aktywów. Inwestorzy przyjęli jednak bardzo spokojną postawę: pożyjemy, zobaczymy. Dopiero praktyka przyniesie odpowiedzi na pytania o zasadność tej zmiany. Tym bardziej że kohabitacja z nowym prezydentem będzie wyzwaniem, które może ograniczyć efektywność zarządzania państwem. Prawdopodobnie to już Karol Nawrocki zdecyduje o przyszłości pierwszych, szumnie zapowiadanych legislacji deregulacyjnych" - dodają.
Poniżej przedstawiamy kalendarium wydarzeń makroekonomicznych na czwartek 24 lipca 2025 r., przygotowane przez analityków Macronext:
Czytaj też: Jak waluta z USA wygryzła waluty lokalne. "Wystarczył miliard, aby nas zdolaryzować"
Źródła: NBP, BossaFX, Stooq.pl, Macronext,