Premier Donald Tusk pokazał we wtorek 29 lipca przed posiedzeniem Rady Ministrów atrapy pocisków. - Przyniosłem je z satysfakcją, żeby pokazać coś, z czego możemy być dumni. Mówimy o polskich produktach. Jutro odwiedzę miejsce, gdzie zaprezentujemy najnowocześniejszy sprzęt bojowy, produkowany w całości w Polsce. To ma gigantyczne znaczenie - mówił szef rządu. Tusk podkreślił, że trwają prace nad bezzałogowymi systemami lądowymi, które będą operować autonomicznie w warunkach bojowych. - Jutro to zaprezentuję. Absolutnie kluczowe jest, by pieniądze, które wydajemy z pieniędzy polskich podatników i ze środków europejskich na uzbrojenie nie trafiały wyłącznie do Korei, USA, Francji i innych państw - ogłosił. - Mówię to bez żartów. Jeśli wydajemy prawie 5 proc. PKB na obronność, musimy zrobić wszystko, żeby te gigantyczne pieniądze pracowały w Polsce - dodał. Jak przekazał, w środę odwiedzi Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych.
Donald Tusk powiedział również, że postawiono zarzuty obywatelowi Kolumbii, który jest oskarżony o próby odpalenia w Polsce i za granicą. - Praca naszej prokuratury i służb potwierdziła, że również w tym przypadku próby dywersji były realizowane na bezpośrednie zlecenie służb rosyjskich - wyjaśnił. Jak mówił, obecnie 33 osoby są zatrzymane i podejrzane o współpracę z Rosją. - Czas ogłosić alert dla wszystkich służb. Nie mamy wątpliwości, że aktywność rosyjska dotyczy także pewnych zorganizowanych środowisk politycznych. Każdy, kto destabilizuje państwo polskie lub próbuje zdestabilizować sytuację na granicach, działa bezpośrednio lub pośrednio jako pomocnik rosyjskich służb. Dlatego będziemy działali bezwzględnie - zapowiedział premier.
Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) ustalili, że za dwoma podpaleniami z 2024 roku stoi 27-letni Kolumbijczyk działający na zlecenie rosyjskiego wywiadu. Do podpaleń składów budowlanych w Warszawie i Radomiu doszło 23 i 30 maja 2024 roku. Kolumbijczyk usłyszał zarzuty popełnienia czynu o charakterze terrorystycznym. Grozi mu od 10 lat więzienia do dożywocia. Śledztwo w tej sprawie prowadzi delegatura ABW w Radomiu pod nadzorem lubelskiego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej.
Czytaj również: "Kosiniak-Kamysz chciał zmian w 800 plus. Odpowiedział mu rzecznik rządu".
Źródła:Kancelaria Premiera (X), ABW