Jest wniosek o waloryzację 800 plus i 300 plus. Ma być jak z emeryturami

Nie milkną echa pomysłu wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza w sprawie zmian w 800 plus. Tym razem odniósł się do nich lider partii Razem. Adrian Zandberg uważa jednak, że zaproponowane poprawki nie są dobrym rozwiązaniem. Proponuje też wprowadzenie waloryzacji świadczenia.
Piknik Rodzina 800+ w Warszawie (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

800 plus tylko dla pracujących?

PSL wspominał o zmianach w 800 plus od wielu lat, a do pomysłu wrócił niedawno Władysław Kosiniak-Kamysz. Chodzi o to, aby świadczenie otrzymywali jedynie rodzice na etacie. Zdaniem wiceministra byłoby to docenienie ludzi pracujących i płacących podatki. Na takie postawienie sprawy zdecydowanie nie zgadza się Adrian Zandberg.

Waloryzacja świadczenia i wyprawki szkolnej

Dodatkowo waloryzacja 800 plus oraz wyprawki 300 plus o inflację to pomysł, który lider partii Razem oraz jej członkinie, Marcelina Zawisza i Aleksandra Owca przedstawili w ramach trasy "Lato Razem". Konferencja prasowa odbyła się pod urzędem miejskim w Szczecinie. Zgodnie z propozycją należy obliczyć różnicę między wartością danego świadczenia w momencie jego wprowadzania i teraz. - To, co powinniśmy wprowadzić w Polsce, to automatyczna waloryzacja świadczeń. Powinno to działać systemowo, tak aby ich wzrost nie zależał od łaski tego czy innego polityka. Gdy rośnie gospodarka i PKB, powinny rosnąć również świadczenia, na tej samej zasadzie, jak rosną emerytury. Wsparcie państwa dla tych, którzy potrzebują pomocy, powinno automatycznie iść w górę, a progi dochodowe powinny być podnoszone - powiedział Zandberg.

Zobacz wideo Adrian Zandberg: Płaca minimalna poprawia sytuację małych przedsiębiorców

Kuriozalny pomysł PSL

Wyraźnie odniesiono się też do propozycji wicepremiera. - Razem nie zgodzi się na rozwalanie 800+, a już pomysły, o których mówi PSL, żeby karać ludzi za to, że stracili pracę, są kompletnie nieakceptowalne w sytuacji, którą wszyscy widzimy - robi się coraz ciężej na rynku pracy, jest coraz mniej ofert - stwierdził Adrian Zandberg. Lider partii Razem określił pomysł jako kuriozalny. Dodał również, że rząd nie zajmuje się problemem i pozwala wicepremierowi, aby "hasał i opowiadał, że rozwali nawet to, co już w Polsce istnieje".

Nierówności wśród dzieci

Wspomniano również o narastających nierównościach między dziećmi, gdy finanse rodziców wpływają na rozwój młodego pokolenia. Zdaniem Zandberga rozjeżdżają się szanse życiowe dzieci z biedniejszych i bogatszych rodzin, co widać nie tylko szkołach i wynikach egzaminów, ale też późniejszym życiu. Z kolei posłanka Marcelina Zawisza stwierdziła, że po niecałych 2 latach od wygranych przez koalicję wyborów PSL "dąży do tego, żeby rozmontować system socjalny w Polsce". - W obecnym parlamencie jest większość do tego, żeby 800 plus rozmontować. Trzeba zdawać sobie z tego sprawę - zauważyła. W bieżącym roku koszt wypłacania świadczenia oszacowano na 63 mld zł, natomiast wypłacana jednorazowo wyprawka dla ucznia ("Dobry start") to ok. 1,5 mld zł.

Czytaj też:800 plus tylko dla pracujących. Członek rządu z rewolucyjną propozycją

Źródła:Portal Samorządowy, SuperFM

Więcej o: