- Zachować wsparcie społeczne dla tych, którzy tego potrzebują, ale 800 plus tylko dla pracujących - mówił Władysław Kosiniak-Kamysz w niedzielę 27 lipca na uroczystości 130-lecia ruchu ludowego. Lider PSL przekonywał, że docenienie ciężko pracujących ludzi, którzy płacą podatki, powinno być strategią "numer jeden" dla ugrupowania, Polski oraz rządu. Jak tłumaczył, "nie może tak być, że człowiek pracujący, pomimo wzrostu gospodarczego największego w Europie, nie poczuje tego w swoim portfelu, w jakości pracy".
Pomysł z 800 plus tylko dla pracujących nie jest nowy. PSL mówi o nim od lat. Władysław Kosiniak-Kamysz wspominał o tym przed wyborami w 2023 roku, gdy zapowiadał powrót do tego pomysłu. Przed wyborami prezydenckimi Rafał Trzaskowski chciał uzależnić świadczenie od zatrudnienia, ale tylko wobec Ukraińców. Rozwiązanie to było szeroko krytykowane z różnych stron. Po pierwsze propozycja pada w okresie, gdy bezrobocie jest niskie, więc problem, który i tak jest marginalny (94 proc. rodzin pobierających świadczenie pracuje), ma jeszcze mniej sensu. Weryfikacja pracujących rodziców wymagałaby dostosowania systemu, co oznaczałoby wysokie koszty przy znikomych korzyściach. Ponadto jest to dodatkowa bariera dla beneficjentów świadczenia, szczególnie jeśli to oni muszą udowadniać, że są obecnie zatrudnieni. To natomiast może prowadzić do tego, że świadczeń nie dostają nawet osoby, którego mają do nich prawo i co w efekcie pozwala rządowi obniżyć koszty programu.
Zabieranie 800 plus jest też problematyczne dlatego, gdy rodzic traci pracę, to nie dość, że nie ma pieniędzy z pensji, jeszcze traci pieniądze ze świadczenia. A to sprawia, że w gorszej sytuacji znajduje się też dziecko, którego potrzeby będzie trudno zrealizować, gdy rodzina straci dwa źródła finansowania. - Rodzice, którzy będą tracić pracę, będą jeszcze dodatkowo karani za tę utratę pracy odebraniem świadczeń - mówiła - ówczesna wiceministerka rodziny i polityki społecznej Barbara Socha. A jest to przecież świadczenie, które jest elementem siatki zabezpieczeń socjalnych, które mają zapobiegać takim sytuacjom. Po wprowadzeniu 500 plus ubóstwo wśród dzieci zmniejszyło się o połowę (efekty te niestety częściowo wymazała pandemia).
800 plus to świadczenie, które otrzymuje się na każde dziecko do ukończenia przez nie 18. roku życia. Świadczenie jest przyznawane niezależnie od dochodów uprawnionego, dziecko musi jednak realizować obowiązek edukacyjny w polskiej placówce. Wśród pobierających mogą się znaleźć rodzice (matka lub ojciec), rodzice zastępczy, opiekunowie faktyczni dziecka, a nawet dyrektorzy placówek opiekuńczo-wychowawczych czy osoby prowadzące rodzinny dom dziecka. Jeżeli rodzice sprawują opiekę naprzemienną, to każdy z nich może otrzymać świadczenie w wysokości połowy przysługującej kwoty.
To początkowo w programie 500 zł świadczenie można było otrzymywać na drugie i każde kolejne dziecko. Na pierwsze dziecko można było otrzymać pieniądze, tylko jeśli rodzina mieści się w kryteriach dochodowych. To PiS zmienił w 2019 roku, gdy 500 plus przyznawano już na każde dziecko. Następna duża zmiana to podniesienie świadczenia o 300 zł od 1 stycznia 2024 roku. Konieczność realizacji obowiązku edukacyjnego wprowadzono 1 czerwca 2025 roku.
Czytaj też: PSL mówiło o 800 plus tylko dla pracujących. Co na to Polacy? Ponad połowa stawia sprawę jasno
Źródła: PAP, Interia, Bankier.pl, Last Week with John Oliver S12E17