Stąd propozycja zmian m.in. w prawie lotniczym. Pułkownik Marek Pietrzak ze Sztabu Generalnego wskazuje, że główne zmiany będą dotyczyć dronów małych - tych do 5 kg z możliwością rozszerzenia nowych procedur na cięższe bezzałogowce - do 25 kg. Takie drony nie będą musiały być rejestrowane w wojskowych rejestrach statków powietrznych. To - jak ocenił oficer - mocno wydłużało procedury w armii. Po zmianach przepisów rejestry dla małych dronów będą prowadzić tylko ich użytkownicy.
Ważnym elementem zmian będzie nowe podejście do pracy Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Obecnie każdy incydent z udziałem bezzałogowców, także tych małych, ten organ musi zbadać. Po zmianach ma być inaczej - zapowiada pułkownik Pietrzak. Zdarzenia z dronami do 5 kg nie będą uruchamiały z automatu procedury i angażowania w działania specjalistów z PKBWL.
Od nowych przepisów będą trzy wyjątki: komisja będzie wkraczać do działań, jeśli dron uszkodzi mienie o znacznej wielkości, spowoduje zagrożenie dla ruchu lotniczego oraz w sytuacji zagrożenia dla osób trzecich. Zmiany, nad którymi pracuje obecnie MON, są powiązane ze specustawą o inwestycjach militarnych. Parlament przyjął ją niemal jednogłośnie kilka dni temu, nowe przepisy czekają teraz na prezydenta.
Zobacz także: Polska zdetronizowała Stany Zjednoczony oraz Niemcy. Więcej w tekście pt. "Zaskakujące dane z Tajwanu. Połowa kluczowej technologii trafia do Polski. Wyprzedzamy USA i Niemcy".
Źródło:IAR