50 milionów dolarów za informację o Maduro. Donald Trump chce go złapać za wszelką cenę

Stany Zjednoczone są zdeterminowane, żeby ująć prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro. Podwojono właśnie nagrodę za informacje, które umożliwiłyby jego aresztowanie. Oskarżenia pod jego adresem dotyczą handlu narkotykami i współpracy z grupami terrorystycznymi.
prezydent Wenezueli Nicolas Maduro
Fot. REUTERS/Leonardo Fernandez Viloria

Największy handlarz narkotyków na świecie

Nicolas Maduro nie cieszy się sympatią światowego mocarstwa. Rząd USA nazywa wręcz prezydenta Wenezueli "jednym z największych handlarzy narkotyków na świecie". Nagroda za informację, która pozwoliłaby go aresztować została podwojona i wzrosła do 50 milionów dolarów. Decyzję tę ogłosiła prokuratorka generalna Pam Bondi. Stwierdziła również, że Maduro jest bezpośrednio powiązany z operacjami przemytu narkotyków.

Niejasne wybory prezydenckie

Maduro doszedł do władzy po śmierci swojego poprzednika, Hugo Cháveza. Był zresztą związany ze środowiskiem socjalistycznego prezydenta od końca lat 80. Przed śmiercią Cháveza pełnił funkcję wiceprezydenta oraz ministra spraw zagranicznych. Od pierwszej elekcji jego rząd oskarżano o niską skuteczność w walce z przestępczością, korupcję i rosnącą inflację. Przy kolejnych wyborach w 2018 roku doszły do tego prześladowania opozycji. Stany Zjednoczone i inne kraje uznały je za sfałszowane, podobnie jak następne, która odbyły się w 2024 roku, ale Maduro zyskał wsparcie ze strony takich krajów, jak Rosja, Chiny czy Iran.

Zobacz wideo Wenezuela z naftowego gracza stała się wielkim przegranym

Handel narkotykami i współpraca z grupami terrorystycznymi

Minister spraw zagranicznych Wenezueli Yvan Gil nazwał nagrodę "żałosną" i określił ją jako "polityczną propagandę". Oskarżył też Bondi o próbę "desperackiego odwrócenia uwagi" od sprawy przestępstw seksualnych Jeffreya Epsteina. Rząd USA kierował oskarżenia pod adresem Maduro i wysokich urzędników wenezuelskich już w trakcie pierwszej kadencji Donalda Trumpa. Wśród domniemanych przestępstw miał być handel narkotykami, narkoterroryzm i korupcja. Amerykański Departament Sprawiedliwości twierdził również, że Maduro współpracował z kolumbijską grupą rebeliantów FARC, ponieważ zamierzał zalać Stany Zjednoczone kokainą. Dodatkowe oskarżenia, które Bondi opublikowała w filmie na portalu X dotyczą współdziałania z innymi grupami przestępczymi, jak wenezuelski gang Tren de Aragua (uznany przez administrację Trumpa za organizację terrorystyczną), czy potężny meksykański kartel Sinaloa.

Konfiskata narkotyków i obciążające informacje

Według prokuratorki generalnej USA amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) skonfiskowała 30 ton kokainy powiązanej z Maduro i jego współpracownikami, z czego 7 ton było związane bezpośrednio z prezydentem Wenezueli. Maduro odrzuca wszystkie te oskarżenia. Jednak w czerwcu doszło do zatrzymania w Madrycie Hugo Carvajala, byłego szefa wenezuelskiego wywiadu wojskowego, który był skonfliktowany z prezydentem (namawiał do jego obalenia i poparcia kandydata opozycji). Choć został w USA skazany za handel narkotykami i przyznał się do winy, to niektórzy spekulują, że zawarł umowę z amerykańskimi władzami i w zamian za niższy wyrok dostarczył obciążających informacji przeciwko Maduro.

Czytaj też: Meksyk ziemią obiecaną? "Drastyczne skutki" powrotu Trumpa do Białego Domu

Źródło: BBC

Więcej o: