Będą zwolnienia w PKP Cargo. 765 osób może trafić na bruk. "Wieloletnie zaniedbania rządu"

Nie doszło do porozumienia pomiędzy PKP Cargo i związkami zawodowymi. Wobec tego jedna z największych krajowych spółek transportowych zdecydowała o rozpoczęciu zwolnień grupowych.
protest przez siedzibą PKP Cargo
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Brak porozumienia przyczyną zwolnień

11 sierpnia, w poniedziałek PKP Cargo poinformowało, że do 31 lipca br. spółka nie otrzymała odpowiedzi od związków zawodowych na propozycję ograniczenia układu zbiorowego pracy. Uzgodnienie miało dotyczyć obowiązywania wypowiedzianego w czerwcu 2025 roku Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy (ZUZP). Ze strony związków nie nadeszła jednak żadna odpowiedź, zarząd podjął więc decyzję o rozpoczęciu restrukturyzacji w obszarze zatrudnienia.

Założenia odnośnie do zwolnień

Plan Restrukturyzacji zakłada, że proces zwolnień grupowych odbędzie się do 30 września 2025 roku i obejmie 765 pracowników. Z końcem czerwca zarząd PKP Cargo wyszedł z propozycją, aby pracownicy zrzekli się części przywilejów wynikających z Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy, który obowiązuje do połowy 2026 roku. Miał go zastąpić system motywacyjny oparty na efektywności pracy. Zamierzano w ten sposób uniknąć zwolnień grupowych. Związki nie odpowiedziały, jednak od 28 lipca do 1 sierpnia w całym kraju trwała akcja protestacyjna. "To odpowiedź na wieloletnie, systemowe zaniedbania ze strony rządu, których kulminacją jest dziś dramatyczna sytuacja w PKP Cargo S.A. i pogłębiająca się degradacja całego sektora kolejowych przewozów towarowych" - powiadomił związek w komunikacie.

Zobacz wideo Karnowski: PKP CARGO jest teraz o 90 proc. mniej warte niż w grudniu 2015 r.

PKP Cargo liczyło na oszczędności

Wyłączenie najbardziej kosztownych elementów ZUZP miało pozwolić na oszczędności na podobnym poziomie jak w przypadku zwolnień. Spółka twierdziła, że chodzi o rezygnację z elementów wykraczających ponad Kodeks Pracy takich jak wyższe niż wynikające z KP wynagrodzenie za czas choroby lub dłuższe okresy wypowiedzenia w przypadku rozwiązania umów o pracę z przyczyn niedotyczących pracowników. -- Gdybyśmy zgodzili się na propozycję zarządu, to pracowalibyśmy za połowę stawki, która została wyliczona przez fachowców do zapłacenia. Co za tym idzie - żadne porozumienie nie zostało podpisane. To też nie jest proste, bo specyfika ruchu pasażerskiego jest zupełnie inna niż ruchu towarowego. Życie zmusza doświadczonych pracowników, którzy są w spółce 20, 30 lub nawet 40 lat, do tego, żeby musieli się przenieść na inne warunki - stwierdził Bogdan Jańczak, przewodniczący poznańskiego oddziału Międzyzakładowego Związku Zawodowego Maszynistów, cytowany przez Radio Poznań.

To nie pierwsze zwolnienia w PKP Cargo

Problemy w PKP Cargo to nie nowość. W 2024 roku spółka odnotowała 2,14 mld zł straty netto przy EBITDA (przychody - koszty operacyjne bez amortyzacji) w wysokości zaledwie 300 mln zł. W tym samym roku zarząd PKP Cargo podjął decyzję o przeprowadzeniu zwolnień grupowych w zakładach oraz centrali spółki. Redukcja etatów objęła 3665 pracowników. Aktualnie spółka zatrudnia 10 tys. osób. PKP Cargo jest notowane na giełdzie. Najwięksi akcjonariusze to PKP SA (33,01 proc.) i fundusze zarządzane przez Nationale-Nederlanden PTE SA (12,08 proc.). Pozostali akcjonariusze posiadają 54,91 proc. akcji.

Czytaj też: Zwolnienia w PKP Cargo. Nie ma porozumienia. "Pracowalibyśmy za połowę stawki"

Źródło: PAP

Więcej o: