Ceny paliw spadają kolejny tydzień z rzędu. Analitycy Reflex wyliczyli, że w zeszłym tygodniu "średnie ceny benzyny i diesla obniżyły się o 4 grosze na litrze, natomiast ceny autogazu spadły o 1 grosz, osiągając najniższy poziom od początku wojny w Ukrainie". Średnio za benzynę PB95 trzeba było zapłacić 5,83 zł/l, a za benzynę PB98 - 6,60 zł/l. Olej napędowy kosztował z kolei 5,97 zł/l, a autogaz 2,67 zł/l.
"W związku z dalszymi spadkami cen na rynku hurtowym oczekujemy, że w nadchodzącym tygodniu obniżki na stacjach będą kontynuowane" - przewidują analitycy Reflex. Z ich prognoz wynika, że benzyna oraz olej napędowy potaniają aż o 5 groszy. Za PB95 trzeba będzie płacić średnio 5,78 zł/l, a za PB98 - 6,55 zł/l. Z kolei olej napędowy ma kosztować 5,92 zł/l, a autogaz 2,65 zł/l (obniżka o 2 grosze). Natomiast e-petrol szacuje, że "benzyna Pb98 kosztować będzie od 6,45 do 6,58 zł za litr, Pb95 znajdzie się w przedziale 5,71-5,82 zł/l, olej napędowy (ON) kosztować może od 5,88 do 5,99 zł/l". Generalnie jednak także prognozują obniżki.
Inwestorzy z dużym zainteresowaniem śledzili rozmowy w Alasce między Donaldem Trumpem a Władimirem Putinem. Ich rezultat mógł bowiem ustalić wysokość cen paliw na najbliższy czas. "Na rynku spekuluje się, że ewentualne porozumienie mogłoby doprowadzić do złagodzenia sankcji na rosyjską ropę, zwiększając jej podaż. W takim scenariuszu ceny ropy znalazłyby się pod presją spadkową" - piszą analitycy Reflex. "Niepewność związana z rozmowami, które będą miały miejsce na Alasce, jest duża, a mogą mieć one kluczowe znaczenie dla rozwoju wydarzeń na rynku naftowym w najbliższych tygodniach, a nawet miesiącach. Negocjacje, w zależności od ich wyniku, mogą przynieść albo zaostrzenie amerykańskiej polityki względem odbiorców rosyjskiej ropy, albo poluzowanie obowiązujących obecnie ograniczeń" - pisali także analitycy e-petrol. Ostatecznie jednak nie stało się nic, co wpłynie znacząco na ceny paliw.
Co prawda szczegóły rozmów Trump-Putin nie są znane, ale obie strony określiły je jako produktywne. Obaj liderzy nie ogłosili jednak przełomu w kwestii zawieszania broni w wojnie w Ukrainie. Donald Trump zdradził, że udało się porozumieć przynajmniej w kilku kwestiach. - Mieliśmy ekstremalnie produktywne spotkanie. W wielu punktach się dogadaliśmy. Zostało jeszcze kilka punktów, które są mniej istotne, z wyjątkiem jednego, który ma największe znaczenie. Nie udało nam się zawrzeć porozumienia, ale są duże szanse na to, że to się uda - mówił Donald Trump. Co ważne, zapowiedział też wstrzymanie się z sankcjami na Rosję, którymi straszył przed szczytem. Mówiło się nawet o nałożeniu ceł wtórnych na państwa, kupujące rosyjską ropę. Gdyby Trump zaczął mocniej realizować te zapowiedzi, rynek ropy naftowej mocno by to odczuł.
Przeczytaj też: "Putin przekonał Trumpa? Prezydent USA wycofał się z mocnych gróźb. 'Na razie o tym nie myślę'".
Źródła: Reflex, e-petrol, IAR