O 17,7 proc. wzrosła liczba polskich firm, które ogłosiły niewypłacalność w pierwszej połowie roku. W ciągu sześciu miesięcy zrobiło to 3 745 firm. To rekord - podaje firma Coface, która co kwartał przygotowuje raport dotyczący niewypłacalności. - Rosnące koszty, w tym wysoki udział płac w strukturze wydatków, w połączeniu z trudnościami w przenoszeniu tych kosztów na ceny produktów i usług, skutkują rekordowo niską rentownością. Inflacja producencka utrzymuje się na zerowym poziomie, a ceny konsumenckie (CPI) również nie wskazują na łatwość w przenoszeniu rosnących kosztów - tłumaczy dr Mateusz Dadej, Główny Ekonomista Coface w Polsce i Regionie Europy Środkowo-Wschodniej.
Prawie co trzecia, bo aż 28 proc., firm ogłaszających niewypłacalność, działa w sektorze usług. To aż 1065 przedsiębiorstw. Dalej znalazł się handel (744 firmy - 20 proc. całej liczby niewypłacalności) oraz branża budowlana (643 firmy - 17 proc.). Co jednak ciekawe, właśnie w tej branży zauważono najwyższą dynamikę wzrostu niewypłacalności. - To prawie 30-procentowy wzrost liczby postępowań w stosunku do analogicznego okresu w 2024 roku (...) Skarżąca się na spadek wykorzystania mocy produkcyjnej branża nadal oczekuje na ożywienie, w tym szczególnie w inwestycjach publicznych, takich jak budownictwo drogowe, kolejowe, energetyka czy sektor obronny - wyjaśnia Paweł Tobis, Wiceprezes Zarządu do Spraw Operacyjnych i Oceny Ryzyka Coface.
Aż 3545 z 3745 postępowań dot. niewypłacalności dotyczyło restrukturyzacji, czyli ponad 94 proc. wszystkich przypadków. Według ekspertów Coface to dobry znak. "Zjawisko rosnącej niewypłacalności i restrukturyzacji to naturalny proces gospodarczy. Właśnie dzięki niemu zasoby trafiają do firm, które są lepiej zarządzane. Wybór restrukturyzacji, zamiast likwidacji pomaga także zachować miejsca pracy" - czytamy w raporcie. Firmy nie chcą znikać z rynku, a szukają rozwiązania. To dobry znak na przyszłość. -Chociaż wysoki poziom niewypłacalności może na pierwszy rzut oka budzić niepokój, to, z punktu widzenia efektywności gospodarki, jest to raczej zjawisko pożądane. Szczególnie jeśli nie wynika z wahań koniunkturalnych. Sprawne wchodzenie firm na rynek jest równie istotne, co ich wychodzenie lub restrukturyzacja w momencie, gdy nie są w stanie sprostać zmieniającym się warunkom gospodarczym - tłumaczy dr Mateusz Dadej.
Eksperci z Coface prognozują, że druga połowa roku nie powinna być tak dramatyczna pod względem niewypłacalności, chociaż i tak zakładają, że w tym roku padnie rekord. Co więcej, prognozują, że w przyszłym roku trend wzrostowy się utrzyma i dojdzie do 6 000 przypadków rocznie. - Coraz mniej firm planuje podwyżki wynagrodzeń, a porozumienie handlowe między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi może zwiększyć przewidywalność globalnej polityki handlowej, choć jej efekty mogą być widoczne z opóźnieniem. Dotychczasowe oraz oczekiwane obniżki stóp procentowych powinny również ułatwić przedsiębiorcom dostęp do finansowania, oraz zwiększyć atrakcyjność inwestycji - przewiduje dr Mateusz Dadej.
Przeczytaj też: Wygaszane fabryki i zwolnienia. Dramatyczny apel branży. "Te miejsca pracy mogą nigdy nie wrócić".
Źródła: Raport Coface