Jak poinformował Reuters, transakcja opiewa na kwotę 18,4 miliarda dolarów (15,7 mld euro) i jest to największe przejęcie w Europie od ponad dwóch lat. Ogłoszona w poniedziałek transakcja oferuje 20 proc. premię w stosunku do ceny rynkowej zamknięcia JDE Peet’s w piątek (22 sierpnia), gdy firmę wyceniano na 12,76 mld euro. Holenderska spółka zostałaby usunięta z giełdy w Amsterdamie, dlatego podmiot zostanie podzielony na dwie spółki notowane na giełdzie w USA: Beverage Co. i Global Coffee Co. Chodzi tu również o rozdzielenie branży kawowej i napojów. Oczekuje się, że transakcja zostanie sfinalizowana w pierwszej połowie 2026 roku.
JDE Peet’s ma w swoim portfolio kilka znanych marek. To m.in. Jacobs, L'Or, Tassimo i Douwe Egberts. W tym roku jej akcje prawie się podwoiły, a to dzięki stabilnym przychodom i wynagrodzeniom dla akcjonariuszy. W poniedziałek akcje JDE Peet’s wzrosły o 18 proc. Większościowy udział w holenderskim podmiocie ma niemiecka firma inwestycyjna JAB Holding, która zobowiązała się do jego sprzedaży. Znaczący pakiet mniejszościowy w JAB posiada z kolei Keurig Dr Pepper.
Nowy właściciel zamierza rywalizować z potentatem w branży kawowej - firmą Nestle. Z wartego 400 miliardów dolarów rynku kawy Global Coffee Co. ma zyskać około 16 miliardów dolarów rocznie. Baverage Co. skoncentruje się natomiast na wartym 300 miliardów dolarów rynku napojów orzeźwiających, a planowane zyski to ponad 11 miliardów dolarów rocznej sprzedaży netto. Keurig Dr Pepper powstał w 2018 roku z połączenia Keurig Green Mountain i Dr Pepper Snapple. Jest producentem takich marek jak Dr Pepper, Snapple, 7UP czy Green Mountain Coffee.
Problemem dla działalności na rynku kawowym mogą być cła narzucone przez administrację Donalda Trumpa. Obecna transakcja ma wygenerować 400 milionów dolarów rocznych oszczędności, co będzie sposobem na przeciwdziałanie cłom wobec krajów produkujących kawę, a także rywali handlowych. Opłaty narzucone na ziarna importowane z Brazylii wynoszą aż 50 proc. Ceny kawy osiągnęły rekordowy poziom, co jest zarówno powodowane decyzjami Donalda Trumpa, jak i suszami u głównych producentów jak Brazylia i Wietnam. Niestety, uniknięcie opłat nie będzie całkowicie możliwe nawet w przyszłości, ponieważ większa część Ameryki Północnej nie nadaje się do uprawy kawy. Mimo to firma ma szansę osiągnąć duży sukces. - Nowy podmiot kawowy będzie nieco podobny pod względem wielkości do Nestle... Każdy z nich miałby około 20-procentowy udział w globalnym rynku kawy CPG (pakowane towary konsumpcyjne) - wyjaśnił Reutersowi analityk ING Maxime Stranart. Nowa grupa planuje ekspansję na ponad 100 krajów.
Czytaj też:Co się dzieje z kawą? Ceny wystrzeliły. "Nie jest droga, powinna być droższa"
Źródło:Reuters