KE wniosła skargę, TSUE zdecydował. Polska ma zapłacić miliony euro

Trybunał Sprawiedliwości UE nałożył na Polskę grzywnę. Chodzi o regulację dot. praw autorskich, które powinniśmy byli przyjąć w 2021 roku.
TSUE
źródło: Shutterstock

Kara dla Polski od TSUE

Polska musi zapłacić 8 milionów 300 tys. euro kary za spóźnione wdrożenie unijnych przepisów o prawach autorskich na rynku cyfrowym. Tak orzekł Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu. Państwa członkowskie powinny były przyjąć regulacje do czerwca 2021 roku. Polska wtedy tego nie zrobiła. Niespełna dwa lata później Komisja Europejska skierowała pozew przeciwko Polsce do unijnego Trybunału Sprawiedliwości za zignorowanie przepisów.

Zobacz wideo

Polska wdrożyła przepisy z opóźnieniem

Wprawdzie w trakcie postępowania Polska nadrobiła zaległości i wdrożyła regulacje, co potwierdziła Komisja w październiku 2024 roku, ale skargi z Trybunału nie wycofała. Polska tłumaczyła opóźnienia koniecznością przeprowadzenia szeroko zakrojonych konsultacji publicznych i trudnościami związanymi z pandemią COVID-19. Trybunał te argumenty odrzucił i nakazał Polsce zapłatę wielomilionowej kary. "Ten środek jest niezbędny do zapobieżenia analogicznym naruszeniom unijnego prawa w przyszłości oraz zapewnienie jego pełnej skuteczności" - brzmi uzasadnienie Trybunału Sprawiedliwości.

Więcej wieści z TSUE

To nie jedyne informacje płynące w czwartek do Polski z TSUE. Organ stwierdził bowiem, że orzeczenia Izby Kontroli Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego mogą być uznane za nieistniejące w świetle prawa. Powodem są nieprawidłowości w procedurze powołania sędziów do Izby, w ramach zmian w sądownictwie wprowadzonych przez poprzedni rząd Prawa i Sprawiedliwości. To nie jest sąd w rozumieniu unijnego prawa - orzekł jednoznacznie Trybunał Sprawiedliwości. W tej konkretnej sprawie chodziło o decyzję Izby sprzed czterech lat. Uchyliła ona wyrok z 2006 roku dotyczący nieuczciwej konkurencji na rynku czasopism z krzyżówkami. Sąd Apelacyjny w Krakowie zapytał, jak ma traktować tę decyzję. Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że obecność w składzie, który wydał wyrok cztery lata temu, choćby jednego sędziego powołanego z naruszeniem unijnych wymogów, wystarczy do zignorowania wyroku. "Orzeczenie to trzeba będzie uznać za niebyłe" - podkreślił Trybunał Sprawiedliwości.

Czytaj też: Zaskakujący zwrot ws. Turowa. Bruksela zrobiła to niesłusznie. Rzecznik TSUE wydał opinię

Źródło: IAR

Więcej o: