Nowe przepisy podwyższają wysokość nagród do 300 proc. pensji po 40 latach i 400 proc. po 45 latach pracy. Obejmie to jednak wyłącznie nauczycieli, którzy nabędą prawo do nagród po 31 grudnia 2025 r. "Dziennik Gazeta Prawna" podkreśla, że resort edukacji pozbawił w ten sposób ok. 6 tys. nauczycieli prawa do nagrody jubileuszowej po 45 latach pracy. A kolejne 33 tys. osób nie dostanie wyższego świadczenia po 40 latach zatrudnienia.
Związkowcy uważają, że to pozorne oszczędności i krytykują resort kierowany przez Barbarę Nowacką. Wyliczają, że nowe przepisy zmian w Karcie Nauczyciela dadzą oszczędności w wysokości ok. 389 mln zł. przy oświatowy budżecie wynoszącym ponad 100 mld zł. - Wyliczenia pokazują jednoznacznie, że słowa minister edukacji o podnoszeniu prestiżu nauczycieli są zwykłą hipokryzją - mówi DGP Sławomir Wittkowicz, członek prezydium Forum Związków Zawodowych, przewodniczący WZZ "Forum-Oświata".
Tymczasem MEN tłumaczy, że brak środków na objęcie nagrodami wszystkich nauczycieli. Waldemar Jakubowski, przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" wskazuje przy tym na dyskusję w tej sprawie, która odbyła się na Radzie Dialogu Społecznego. - Obecna wtedy Katarzyna Lubnauer, wiceminister edukacji, tłumaczyła, że na takie rozwiązanie nie ma pieniędzy, a także wskazywała, że prawo nie może działać wstecz. Taka argumentacja była absurdalna, bo tu nie chodzi o żadne prawo wstecz, tylko objęcie nowym rozwiązaniem uprawnionych osób w dniu wejścia w życie ustawy, czyli 1 września 2025 r. - podkreślił związkowiec.
Zobacz także: Edukacja ma duże braki kadrowe. Więcej w tekście pt. "Nauczyciele na rynku pracy poszukiwani. Potrzeba ponad 5 tys. pracowników. Nawet 10 tys. zł miesięcznie".
Źródło:"Dziennik Gazeta Prawna"