Płaca minimalna UE. Pracodawcy krytykują. 55 proc. to za dużo? "Zły projekt"

Trwają prace nad projektem ustawy, która ma powiązać płacę minimalną ze średnim wynagrodzeniem. Ministerstwo Finansów i pracodawcy przedstawili swoje wątpliwości w tej sprawie.
pieniądze i portfel (zdjęcie ilustracyjne)
Svetlana Zelenskaia / Shutterstock

Nowa płaca minimalna w Polsce. Ministerstwo Finansów ma uwagi

W listopadzie 2024 r. Polska miała wdrożyć unijną dyrektywę w sprawie adekwatnych wynagrodzeń minimalnych w Unii Europejskiej. Chodzi o mechanizm powiązania płacy minimalnej z 55 proc. średniego prognozowanego wynagrodzenia oraz zrównania płacy minimalnej z płacą zasadniczą. Projekt ustawy w tej sprawie dopiero w sierpniu 2025 r. został skierowany do Komitetu Stałego Rady Ministrów, a we wrześniu pojawiły się opinie poszczególnych resortów.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zgłosiło, że nie będzie od razu zrównywać pojęcia płacy minimalnej z płacą zasadniczą i zaproponuje, aby poszczególne składniki wynagrodzenia były etapowo usuwane z płacy zasadniczej. Natomiast Ministerstwo Finansów oceniło, że poziom 55 proc. prognozowanej wysokości przeciętnego wynagrodzenia nie jest adekwatny i może spowodować spadek zatrudnienia. Obecnie nie wiadomo, kiedy dokładnie projekt ustawy zostanie przyjęty.

Płaca minimalna UE - przepisy

Unia Europejska nie narzuca żadnych konkretnych wartości. Państwa członkowskie muszą wybrać jedną lub kilka orientacyjnych wartości referencyjnych. W tym celu mogą stosować orientacyjne wartości referencyjne powszechnie stosowane na poziomie międzynarodowym, takie jak 60 proc. mediany wynagrodzeń, 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia (na poziomie międzynarodowym lub na poziomie krajowym) lub orientacyjne wartości referencyjne stosowane na poziomie krajowym.

Zobacz wideo Pokolenie nierobów. Co to będzie z pracą [CTB odc. 59]

Nowa płaca minimalna UE. Pracodawcy negatywnie o projekcie ustawy

Dyrektor Departamentu Analiz i Legislacji Pracodawcy RP Piotr Rogowiecki uważa, że procedowany projekt ustawy jest "zły". - Polska oczywiście chce być "liderem" i dać po raz kolejny przykład gold-platingu - skomentował w rozmowie z serwisem pulshr.pl. - Minimalne wynagrodzenie rośnie w relacji do tzw. średniej i nie potrzebuje administracyjnego akceleratora. Tym bardziej że stosunek minimalnego wynagrodzenia do mediany płac przekracza wyraźnie 60 proc. - dodał. Z kolei prezeska Grupy T2S i ekspertka ds. rynku pracy w BCC Renata Wozba ocenia, że kolejne następujące po sobie podwyżki wynagrodzenia minimalnego mogą w bardzo szybkim czasie doprowadzić do regresu inwestycyjnego w Polsce, odpływu kapitału zagranicznego, a mniejsze firmy doprowadzić nawet do bankructwa.

Czytaj również: "Płaca minimalna w Czechach wzrośnie. Padła kwota".

Źródła:KPRM, dyrektywa UE, pulshr.pl

Więcej o: