Prezes ElectroMobility Poland liczy, że decyzja ws. finansowania z KPO budowy fabryki polskiego samochodu elektrycznego zapadnie w październiku. Decyzję w tej sprawie ma podjąć Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Tomasz Kędzierski dodaje, że jeśli byłaby ona pozytywna, wówczas możliwe będzie podpisanie umowy z branżowym partnerem na początku 2026 r.
Szef EMP wyjaśnia w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że dobiega końca ocena techniczna i biznesowa wniosków o wsparcie finansowe. - To jest moment decyzyjny dla polskiego państwa, czy i w jakiej formule chce robić ten projekt - podkreśla. Zdaniem Tomasza Kędzierskiego nie można podpisać umowy wykonawczej bez wcześniejszego dokapitalizowania. Prezes EMP wyjaśnia, że spółka rozmawia z wiodącymi producentami motoryzacyjnymi specjalizującymi się w napędach elektrycznych. Jak dodaje, z dwoma chińskimi partnerami EMP ma podpisane memorandum of understanding (rodzaj umowy, która wskazuje na zbieżność woli czy też wspólną linię jej stron).
Aktualnie toczą się "zaawansowane negocjacje dotyczące warunków współpracy". - Mamy na stole prawie gotową inwestycję high-tech z obszaru tzw. new energy vehicles [różnego rodzaju samochodów elektrycznych - red.] - dodaje prezes EMP. - Nie mogę ujawniać szczegółów, ale jesteśmy w kontakcie z połową z TOP10 graczy tamtejszego rynku - mówił z kolei kilka miesięcy temu Tomasz Kędzierski w rozmowie z Business Insiderem. Wyjaśniał wówczas, że spółka najpóźniej w połowie przyszłego roku może ruszyć z budową fabryki. - Mamy grunt, wykonawcę, pozwolenie na budowę. Jesteśmy gotowi - podkreślał szef EMP.
Jego zdaniem docelowe moce produkcyjne będą wynosić 150 tys. egzemplarzy rocznie, a po rozbudowie nawet 300 tys. rocznie. - Pierwsze samochody mogą już jednak wyjechać z fabryki po dwóch latach od rozpoczęcia inwestycji - mówi Tomasz Kędzierski. Wskazuje, że "biorąc pod uwagę efekt mnożnika motoryzacyjnego, w szeroko rozumianym ekosystemie fabryki, czyli u dostawców i kontrahentów, zatrudnienie może znaleźć między 20 a 30 tys. osób". - To ponad połowa obecnego zatrudnienia w sektorze - ocenił prezes EMP.
Zobacz także: Globalna ofensywa motoryzacyjna Pekinu. Więcej w tekście pt. "Chiny podbiły światową motoryzację. To pierwsza taka sytuacja w historii".
Źródła:PAP, Business Insider