Shell planuje przeprowadzić znaczące zwolnienia w swoim polskim oddziale. Lokalny serwis KRKnews.pl donosi, że pracę może stracić ok. 250 osób, ale pracownicy, z którymi rozmawiano, obawiają się, że redukcja może być jeszcze większa i dotknąć nawet 800 osób. Obawiają się przeniesienia procesów z Polski do tańszej Azji. Zwolnienia miałyby zostać przeprowadzone w Shell Business Operations Kraków. W tym oddziale zatrudnionych jest ponad 5 tysięcy osób, co czyni go jednym z największych pracodawców w Małopolsce. Zatrudnieni w nim pracownicy są odpowiedzialni z finanse i logistykę Grupy Shell na całym świecie.
Zwolnienia, a zwłaszcza ich wielkość, to na razie informacje nieoficjalne. W przekazanym mediom przez Shell komunikacie zastrzeżono, że koncern "nieustannie dostosowuje swoją działalność do zmieniających się warunków rynkowych i globalnej sytuacji gospodarczej". "W ramach tych procesów wprowadzamy reorganizacje, które wiążą się zarówno z ograniczeniem niektórych etatów, jak i otwieraniem nowych, odpowiadających na aktualne potrzeby biznesowe. W Krakowie systematycznie tworzymy zatem nowe stanowiska, choć ich liczba jest mniejsza niż w latach ubiegłych, a ich profil ma charakter wysoko specjalistyczny" - przekazała w odpowiedzi Katarzyna Cyran-Solarz, rzeczniczka prasowa Shell Polska.
Jeszcze w zeszłym roku pojawiły się informacje, że Shell chce zmniejszyć zatrudnienie w dziale poszukiwań i rozwoju ropy naftowej i gazu o 20 proc. Informowano wtedy, że to element planu, by obniżyć koszty o 3 miliardy dolarów do końca 2025 roku. - Shell dąży do tworzenia większej wartości przy mniejszej emisji, koncentrując się na wydajności, dyscyplinie i uproszczeniu wszystkich aspektów działalności - tłumaczył wtedy rzecznik firmy. Problemy ma też amerykański gigant z sektora naftowego - ConocoPhillips. Kilka dni temu pojawiła się informacja, że planuje on zwolnić od 20 proc. do 25 proc. pracowników i kontrahentów firmy na całym świecie. ConocoPhillips zatrudnia obecnie na całym świecie około 13 000 osób - co oznacza, że redukcje dotkną od 2600 do 3250 pracowników.
Przeczytaj też: Donald Tusk odkrył karty. "To jest naszą obsesją. Nie zawahamy się". W tle wielkie inwestycje.
Źródła: KRKnews.pl, Shell, AP. The Guardian