Ceny spadają, a składy węgla i tak pustoszeją. Zapasy wyszły z mody

Jeszcze kilka lat temu już okresie letnim węgiel znikał ze składów w zatrważającym tempie. Dziś widać zupełnie inny trend. Właściciele składów wspominają o prawdziwych pustkach. Dlaczego?
Kolejny sezon opałowy bez tłumów. Składy węgla pustoszeją - zdjęcie ilustracyjne
djedzura/Istock.com

Skład opału - kolejek nie ma. "Coraz więcej osób rezygnuje z węgla"

Już w ubiegłym roku wielu właścicieli składów opału wspominało o drastycznym spadku zainteresowania towarem. Klienci zaczęli znikać, przez co wiele takich miejsc potrafi świecić pustkami. Jak informuje serwis Money, nie pomogły nawet obniżki cen do poziomu 1-2 tys. złotych. Warto zaznaczyć, że jeszcze trzy lata temu, po wybuchu wojny w Ukrainie, Polacy mierzyli się z cenami sięgającymi 4 tys. złotych za tonę.

Teraz sytuacja unormowała się, ceny są stabilne. Najbardziej poszukiwany orzech mam na placu w cenie 1880 zł za tonę. Nieco droższa jest kostka i ta u mnie kosztuje 2050 zł, jednak żeby nim palić trzeba mieć większy piec. Sporym powodzeniem cieszy się również brykiet, który kosztuje 1570 zł za tonę, ale jest on mniej kaloryczny

- wyjaśnia w rozmowie z "Faktem" pani Halina, właścicielka składu opału w Białogardzie. Mimo tego Polacy uciekają od węgla, a w niektórych przypadkach sprzedaż spadła o 60-70 proc., co stanowi potężne wyzwanie dla tego sektora. Takie tendencje widoczne są w całej Polsce, ponieważ ludzie stawiają na współczesne i znacznie wygodniejsze alternatywy.

Coraz więcej osób rezygnuje z węgla na rzecz pomp ciepła czy też gazu. Dużym powiedzeniem cieszy się również ogrzewanie drewnem, które jest po prostu tańsze

- dodaje.

Cena węgla na składach to nie wszystko. Potrzeby klientów się zmieniają

Tegoroczna sprzedaż niestety nie zapowiada się zbyt dobrze. Właścicielka składu opału w Białogardzie twierdzi, że we wrześniu ludzie zazwyczaj skupiają się na odbudowie budżetu po wakacjach, dlatego prawdziwy ruch zacznie się dopiero w październiku. Wówczas wystartują przygotowania do zimy i będzie można nieco dokładniej przeanalizować sytuację w składach. Nikt jednak nie spodziewa się wielkich tłumów.

Dzisiaj już nikt nie kupuje węgla na zapas, tak jak to było jeszcze kilka lat temu. Wielkość zakupu jest uzależniona od zasobności kieszeni klienta i od jego potrzeb

- mówi pani Halina, dodając, że z roku na rok klientów jest coraz mniej.

Zobacz wideo Węgiel importowany z Kolumbii nadaje się na opał? Ekspert wyjaśnia

Ile kosztuje tona węgla? Ceny już tak nie straszą

Ceny węgla w 2025 roku, podobnie jak w poprzednim roku, są dość stabilne. Tona węgla kosztuje obecnie od około 1 do 2 tys. złotych. W najbliższym czasie mogą być jednak obserwowane dynamiczne zmiany, ponieważ przygotowania do sezonu grzewczego dopiero się rozpoczynają. Ostateczna cena towaru zależy od kilku istotnych czynników, takich jak rodzaj węgla, sposób pakowania i lokalizacja. W niektórych regionach Polski orzech premium może kosztować nawet 2,4 tys. złotych za tonę. Warto pamiętać, że węgiel sprzedawany luzem zawsze jest tańszy niż towar pakowany w 20-kilogramowe worki.

Zobacz też: Aldi mierzy się z potężną stratą. Co ze sklepami sieci w Polsce? Decyzja zapadła

Źródła: money.pl, fakt.pl, forsal.pl

Więcej o: