Spółka zarządająca hotelem w Karkonoszach ogłasza restrukturyzację. "Lista coraz dłuższa"

Problemy na rynku hotelarskim. Znany obiekt turystyczny na mapie Polski ogłosił restrukturyzację. Inwestorzy są tym krokiem bardzo zaniepokojeni.
Karkonosze (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Problemy polskiego hotelu

"Hotel Seidorf  to wyjątkowy, luksusowy obiekt położony w samym sercu Karkonoszy w miejscowości Sosnówka, 3km od Karpacza" - czytamy na stronie ośrodka. Tymczasem "Puls Biznesu" opisuje, że spółka Seidorf Mountain Resort (SMR) zarządzana przez trójmiejskiego biznesmena Krzysztofa Pleszewskiego złożyła wniosek o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego z powodu długu wobec właścicieli lokali (obiekt jest condohotelem - inwestorzy kupują w nim poszczególne pokoje i apartamenty). Biznesmen cytowany w artykule tłumaczy, że jest to podyktowane "troską o majątek spółki i jej dalsze funkcjonowanie".

Inwestorzy w strachu

Krzysztof Pleszewski w rozmowie z "Pulsem Biznesu" zapewnił, że nie ma najmniejszego ryzyka, że zobowiązania wobec inwestorów nie zostaną spłacone. Wskazywał, że majątek spółki przekracza 100 mln zł. Oznacza to, że jest większy, niż długi. Liczy też, że w tym roku przy przychodach w wysokości 30 mln zł spółka wykaże ponad 5 mln zł zysku. Inwestorzy są jednak mniej optymistyczni. Uważają restrukturyzację za sposób "na ucieczkę przed kolejnymi wypowiedzeniami umów i egzekucjami komorniczymi z różnych tytułów: opóźnionych czynszów, niewypłaconych odszkodowań za zwłokę w przekazaniu własności lokali oraz zwrotów z wypowiedzianych umów". 

Zobacz wideo Właściciel firmy utrzymuje pracownika? Jest odwrotnie

Hotele coraz częściej mają problem

"Lista budowanych za pieniądze wielu inwestorów obiektów hotelowych, które wpadły w tarapaty finansowe i uciekły w restrukturyzację przed komornikami, jest coraz dłuższa" - pisze "Puls Biznesu". W podobnej sytuacji są m. in. Lake Hill (w Karkonoszach i na Mazurach), Blatic Wave w Kołobrzegu, czy Hotel Style - operator Warsaw Ursus Mercure Station. Krajowy Rejestr Dłużników podaje, że ponad 31 mln zł niespłaconych zobowiązań zostawiły po sobie firmy wpisane do KRD, które ogłosiły upadłość w pierwszej połowie 2025 r. Do tego dochodzi 126,6 mln zł zadłużenia przedsiębiorstw w restrukturyzacji. Łącznie wierzyciele stracili więc 157,7 mln zł. 

"Część należności jest umarzana"

Aż 1119 firm, które rozpoczęły restrukturyzację w I półroczu 2025 roku, było już wpisanych do KRD, co stanowiło 43 proc. wszystkich restrukturyzowanych przedsiębiorstw. - Dla wierzycieli restrukturyzacja nie jest najlepszym rozwiązaniem. Część należności jest umarzana, a spłata reszty rozłożona na kilka lat. To oznacza, że przez długi czas nie mają pieniędzy, co często uderza w ich własną płynność. Dlatego przedsiębiorcy, którzy współpracują z partnerami mającymi problemy, muszą brać pod uwagę ryzyko strat i szukać sposobów na zabezpieczenie bieżącego finansowania - ostrzega Emanuel Nowak, ekspert firmy faktoringowej NFG.

Przeczytaj też: Czesi wyprzedzają Polaków o całą długość. "To buduje ich przewagę".

Źródła: KRD i NFG, "Puls Biznesu"

Więcej o: