Windows 10 zyskał czas. Microsoft się ugiął, ale nadal wymusza zmianę sprzętu

Microsoft ugiął się i wydłużył darmowe wsparcie dla Windowsa 10 w Europie. Organizacja Euroconsumers wciąż ma jednak wątpliwości dotyczące wymuszania na użytkownikach zakupu nowego sprzętu, choć stary wciąż działa.
Logo Microsoft
Fot. REUTERS/Mike Segar

Microsoft wydłuża darmowe wsparcie w Europie

Jeszcze przez rok niektórzy użytkownicy Windows 10 będą mogli korzystać z darmowego wsparcia technicznego, co Microsoft potwierdził w odpowiedzi na pytania mediów. Początkowo jednak dowiedzieliśmy się tego z listu otwartego do europejskiej siedziby Microsoftu wysłanego przez Euroconsumers. Organizacja pisze w nim, że z zadowoleniem przyjęła informacje o przedłużeniu do 13 października 2026 roku wsparcia dla użytkowników należących do Europejskiego Obszaru Gospodarczego. 

Microsoft wycofuje wsparcie

Już w 2021 roku Microsoft poinformował, że 14 października 2025 r. zakończy się oficjalne wsparcie techniczne dla tej wersji systemu. Mimo tego nadal 41 proc. osób (około 850 mln) korzysta z Windowsa 10. Osoby spoza ESG, które do tego czasu nie zdecydują się na przesiadkę, muszą liczyć się z szeregiem zagrożeń. Po tym terminie Windows 10 nie będzie już bowiem otrzymywał aktualizacji bezpieczeństwa, poprawek krytycznych ani łatek dla wykrytych luk, chyba że zdecydujemy się: na zakup płatnego pakietu aktualizacji, wydanie 1 tys. punktów Microsoft Rewards lub na stworzenie kopii zapasowej i zsynchronizowanie ustawień komputera z chmurą Microsoftu. Spełnienie jednego z tych warunków wydłuża wsparcie o rok. 

Zobacz wideo Technologiczni giganci wymknęli się spod kontroli, czyli piekło monopolu

To dlatego się ugięli

Organizacja Euroconsumers naciskała na Microsoft, ponieważ obowiązujący w UE Akt o rynkach cyfrowych (DMA) zabrania łączenia poprawek bezpieczeństwa z wymogiem korzystania z produktów danego usługodawcy, jak zrobił to Microsoft. Jednocześnie wciąż konieczne będzie jednak logowanie się na darmowe konto Microsoftu co 60 dni. Jeśli tego nie zrobimy, system wciąż będzie działać, lecz bez poprawek bezpieczeństwa, których brak naraża użytkowników na ataki hakerów.  

To nie koniec zastrzeżeń

Euroconsumers nadal ma jednak zastrzeżenia do polityki Microsoftu, ponieważ użytkownicy powszechnego wciąż Windowsa za nieco ponad rok mają zostać pozbawieni wsparcia technicznego i poprawek bezpieczeństwa, co ma być niezgodne z duchem Dyrektywy o treściach i usługach cyfrowych (DCD). Problemem jest bowiem to, że darmowa aktualizacja do Windowsa 11 w przypadku wielu osób jest możliwa, tylko jeśli zakupią nowy sprzęt, co wiąże się z dodatkowymi obciążeniami. Euroconsumers podkreśla, że przejścia z poprzednich wersji na wyższe nie miały takich ograniczeń, a 22 proc. konsumentów nadal używa Windows na komputerze lub laptopie z 2017 r. lub wcześniejszym, który nadal zaspokaja codzienne potrzeby użytkowników, ale którego systemu nie można uaktualnić do Windows 11.

Microsoft przykłada się do produkcji elektrośmieci

Kolejny zarzut to szybkie wycofanie wsparcia dla poprzedniej wersji systemu, bo ledwie cztery lata po premierze Windowsa 11. W poprzednich przypadkach okres ten był wyraźnie dłuższy: wsparcie dla Windows 7 zakończono osiem lat po debiucie Windows 8, a dla Windows XP - siedem lat po premierze Windows Vista. Co więcej, wówczas decyzje o zakończeniu wsparcia wynikały z malejącej liczby użytkowników tych systemów. Strategia obrana przez Microsoft uderza więc w unijne zasady dotyczące żywotności odnowionych urządzeń, a zakończenie aktualizacji dla sprawnych systemów Windows 10 przyspiesza powstawanie elektroodpadów i podważa cele UE dotyczące trwałych, zrównoważonych produktów cyfrowych.

Czytaj też: Microsoft nakazuje powrót do biur. Pracownicy zaczęli dostawać maile

Źródła: Euroconsumer Group, Bleeping Computer

Więcej o: