Choć dotychczas kolejnej obniżki stóp procentowych spodziewano się dopiero w listopadzie, to październik w ostatnim czasie stał się równie poważnym kandydatem. "Z czterech czynników, które zostały wskazane jako kluczowe dla kolejnych decyzji o poziomie stóp procentowych, aż trzy sprzyjają obecnie łagodzeniu polityki monetarnej: zamrożone ceny energii, słabsze dane o koniunkturze w gospodarce i hamująca dynamika płac" - pisze analityk rynku nieruchomości Bartosz Turek.
Stopy procentowe zostaną obniżone, gdy zmniejszy się presja inflacyjna. Wszystkie trzy powyższe czynniki wskazują, że ta rzeczywiście maleje. Zresztą dane za wrzesień dość niespodziewanie pokazały inflację na poziomie 2,9 proc. rok do roku. W środę dowiemy się więc, czy dla RPP to wystarczające argumenty, by nie czekać z obniżką stóp procentowych.
Przeszkodą w obniżeniu stóp procentowych mogą być rządowe wydatki. "Władze, póki co, jedynie zapowiadają obniżania deficytu." "Ten ostatni argument może studzić zapał do szybszego cięcia stóp procentowych i pewnie też dlatego wciąż przedstawiciele głównych banków spodziewają się cięcia stóp dopiero w listopadzie. Nie ulega jednak wątpliwości, że ostatnie tygodnie dały szanse na łagodzenie monetarne szybciej, bo już na październikowym posiedzeniu" - pisze Bartosz Turek.
Banki komercyjne w tym roku widzą przestrzeń do obniżki o 25 punktów bazowych. Na rynkach natomiast panuje przeświadczenie, że stopy procentowe mogą spaść nawet o 50 pb. Obie strony zgadzają się co do tego, że w 2026 roku należy spodziewać się kolejnych cięć. Obniżenie oprocentowania 25-letniego kredytu mieszkaniowego o 25 punktów bazowych (0,25 pkt. proc.) obniża ratę kredytu o 15-16 złotych miesięcznie w przeliczeniu na każde pożyczone 100 tysięcy.
Czytaj też: Obniżka stóp procentowych? Apeluje do Rady Polityki Pieniężnej (RPP). "Im niżej, tym lepiej"
Źródła: Bartoszturek.pl