Ponad 250 dronów zaatakowało w nocy cele na terytorium Rosji. Eksplozje bezzałogowców zarejestrowano w 16 obwodach i na okupowanym Krymie. Ministerstwo Obrony Rosji poinformowało, że rosyjskie systemy obrony powietrznej zniszczyły w ciągu nocy 251 ukraińskich dronów. Był to jeden z największych ataków odwetowych Ukrainy na Rosję w tym roku.
Ukraina uderza dronami w obiekty wojskowe oraz infrastrukturę paliwową i energetyczną agresora. Wiaczesław Gładkow, gubernator obwodu biełgorodzkiego potwierdził, że ukraiński atak uszkodził obiekty energetyczne i zakłócił dostawy prądu w rosyjskim mieście Biełgorod. Według niego prawie 40 tys. mieszkańców Biełgorodu zostało pozbawionych prądu. Ukraiński wywiad wojskowy (HUR) opublikował rzekomo przechwyconą rozmowę telefoniczną, w której mieszkaniec obwodu biełgorodzkiego opisywał powszechne przerwy w dostawie prądu i przerwy w dostępie do internetu po ataku. - Na ulicach panowała ciemność - mówi na nagraniu.
- Wysłuchaliśmy raportu urzędników ds. energetyki na temat skali zniszczeń spowodowanych nocnym ostrzałem Biełgorodu. Zniszczenia są znaczne. Zakres prac będzie znaczny - mówił Wiaczesław Gładkow, cytowany przez The Kyiv Independent. Ponad 5 tys. mieszkańców jeszcze rano nie miało prądu. Nie wiadomo, czy i w jakiej skali został on przywrócony w regionie. Do obszarów dotkniętych skutkami trzęsienia ziemi wysłano ekipy ratunkowe, a szpitale w Biełgorodzie przełączyły się na zasilanie awaryjne. Dodatkowej koordynacji wymaga również działalność szkół w regionie.
Według doniesień internautów ukraińskie drony uderzyły także w przepompownię ropy w rejonie Teodozji na okupowanym przez Rosję Krymie i leżące w zachodniej części półwyspu lotnisko wojskowe "Saki". Niektóre serwisy internetowe podały, że eksplozje zauważono również w pobliżu innego krymskiego portu lotniczego "Kacza". Według źródeł ukraińskich, w wyniku ataku dronowego, uszkodzone zostały zbiorniki z paliwem, część infrastruktury lotniskowej oraz stacja radarowa. Niezależni ekonomiści potwierdzają, że Ukraina takimi atakami mocno osłabiła rosyjski potencjał gospodarczy. - Jeśli Rosjanie grożą blackoutem w stolicy Ukrainy, to Kreml powinien wiedzieć, że blackout nastąpi również w stolicy Rosji - zapowiadał niedawno prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Przeczytaj też: Wyłom w Unii Europejskiej. Włochy i Niemcy piszą list do KE. "Zmieńmy kurs natychmiast".
Źródła: The Kyiv Independent, The Moscow Times