Pod koniec sierpnia we wszystkich państwach Unii Europejskiej było 4,37 mln obywateli państw spoza UE. Chodzi głównie o osoby, które uciekły z Ukrainy w wyniku rosyjskiej agresji i otrzymały tymczasowy status ochronny. Obywatele Ukrainy stanowili ponad 98,4 proc. beneficjentów. Ich liczba, porównując z danymi z końca lipca delikatnie wzrosła - o 30 980 osób, czyli 0,7 proc. Są to głównie kobiety (44,6 proc.) oraz nieletni (31,1 proc.). Dorośli mężczyźni stanowili blisko jedną czwartą (24,3 proc.) ogółu.
Biorąc pod uwagę liczby bezwzględne, najwięcej Ukraińców z ochroną czasową było w: Niemczech (1 210 515 osób;), Polsce (995 925) i Czechach (385 855). Co ciekawe to właśnie w Polsce i Niemczech przebywa prawie połowa wszystkich Ukraińców, którzy mają ochronę w Europie. Do tych dwóch państw trafiło kolejno 27,7 proc. oraz 22,8 proc. beneficjentów ochrony czasowej. Dla porównania - w trzecich pod tym względem Czechach było 8,8 proc. obywateli Ukrainy, którzy dostali się do Europy.
Polska jest także w czołówce państw europejskich, biorąc pod uwagę wskaźnik liczby beneficjentów ochrony czasowej na tysiąc osób. W naszym kraju wyniósł on 27,3. Wyższy był jedynie w Czechach, gdzie był na poziomie 35,4. Za nami znalazła się Estonia, gdzie na tysiąc mieszkańców przypada 25,4 obywateli Ukrainy. Co ciekawe, europejska średnia to 9,7 na tysiąc osób. Z kolei największe wzrosty wśród państw udzielających ochrony czasowej odnotowano w Niemczech: 6800 osób (+0,6 proc.), Czechach - 5175 osób (+1,4 proc.) oraz Rumunii - 2370 (+1,2 proc.).
Mechanizm ochrony czasowej dla obywateli Ukrainy wprowadzono w 2022 r. W sierpniu tego roku Polska przedłużyła go do marca 2027 r. Na stronie Unii Europejskiej czytamy, że to "środek wyjątkowy, który ma na celu zapewnienie natychmiastowej i tymczasowej ochrony w przypadku masowego napływu lub zbliżającego się masowego napływu osób przesiedlonych z krajów spoza UE, które nie mogą powrócić do kraju pochodzenia". W praktyce oznacza to m.in. zezwolenie na pobyt na cały okres ochrony, dostęp do zatrudnienia, zakwaterowania oraz pomocy społecznej, opieki medycznej i edukacji. Objęci ochroną obywatele Ukrainy mogą też swobodnie poruszać się po państwach Unii Europejskiej.
- Europa będzie dla nich wsparciem nie tylko w pierwszych dniach, ale także w nadchodzących tygodniach i miesiącach. To musi być nasza obietnica. I dlatego proponujemy uruchomienie tymczasowego mechanizmu ochrony, aby zapewnić im bezpieczny status oraz dostęp do szkół, opieki medycznej i pracy. Zasługują na to. Musimy to zrobić teraz. Wiemy, że to dopiero początek. Więcej Ukraińców będzie potrzebowało naszej ochrony i solidarności. Jesteśmy i będziemy dla nich wsparciem - mówiła przy ogłaszaniu zmian przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.
- Od początku wojny Polska stała się dla Ukraińców nie tylko miejscem pracy, ale także schronieniem. Szczególnie kobiety i dzieci mogły liczyć na ogromne wsparcie, co znajduje odzwierciedlenie w wynikach badania, bo Ukrainki częściej niż mężczyźni postrzegają Polskę pozytywnie. Jednak po dwóch latach widać stopniowe zmiany w relacjach między Polakami i Ukraińcami. Początkowa fala solidarności ustępuje miejsca codziennym wyzwaniom - zarówno w sferze społecznej, jak i gospodarczej - mówi Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy, założyciel Personnel Service.
Z "Barometru Polskiego Rynku Pracy" Personnel Service wynika, że niewielu Ukraińców myśli jednak o osiedleniu się u nas na stałe. Zaledwie 14 proc. rozważa taką możliwość, co potwierdza, że dla większości Polska jest raczej miejscem tymczasowego zatrudnienia niż długoterminowej relokacji. I to mimo, że niemal 9 na 10 Ukraińców dobrze ocenia sytuację zawodową w Polsce. Maleje jednak poziom pozytywnego nastawienia naszych wschodnich sąsiadów do Polski i Polaków. W badaniu z marca tego roku wynosił 64,25 proc. - o 6 pkt proc. mniej w porównaniu do wcześniejszej edycji badania. Nadal można zaobserwować, że kobiety znacznie częściej niż mężczyźni postrzegają Polskę pozytywnie (69,1 proc. vs. 56,3 proc.).
Przeczytaj też: Dotarliśmy do listu z UE. Szykuje się na zagrożenie. Ten region pod szczególną uwagą. "Ochrona ludzi i miast".
Źródła: Eurostat, Personnel Service