Wielka burza wokół budowy hotelu Roberta de Niro w Krakowie. Padają mocne słowa

O hotelu w Krakowie, budowanym przez amerykańską firmę, której współwłaścicielem jest Robert de Niro, mówi się od miesięcy. Niektóre rozwiązania okazały się jednak kontrowersyjne dla mieszkańców. Takim pomysłem jest deptak zieleni zamiast miejsc parkingowych. O sprawie pisze "Gazeta Krakowska". Mamy odpowiedź inwestora.
Miastoprojekt w Krakowie
Fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl; Gabriel Hutchinson Photography, CC BY-SA 4.0 , via Wikimedia Commons

Zieleń zamiast miejsc parkingowych

Poniedziałkowe spotkanie w sprawie koncepcji przebudowy końcowego odcinka ul. Kraszewskiego miało burzliwy przebieg. Przyszła ponad setka mieszkańców krakowskiego Zwierzyńca oburzonych pomysłami inwestora. Nobu Hospitality, firma, której współwłaścicielem jest słynny amerykański aktor zamierza wybudować luksusowy hotel tuż obok stadionu Cracovii, w pobliżu Błoń. Jednym z pomysłów byłoby urządzenie przed hotelem deptaka z zielenią. Problem jest, że zastąpiłby on kilkadziesiąt miejsc parkingowych i doprowadził do przesunięcia ulicy pod okna mieszkań, dodatkowo powodując powstanie większych korków.

Hotel Roberta de Niro w Krakowie. Pytania do urzędników

Urzędnicy tłumaczyli, że byłoby to zgodne z polityką "odbetonowywania" miasta. Przedstawiciel Zarządu Dróg wyjaśniał również, że koszty za remont i przebudowę poniósłby inwestor. Argumenty nie przekonały mieszkańców.

- Zabiorą państwo mieszkańcom kilkadziesiąt miejsc parkingowych i sprowadzą cały uliczny ruch pod blok po to, żebyśmy tam mieli zielono?! To jest jedno z najbardziej zielonych miejsc w Krakowie! Czy to jest Dzień Świra?! My jesteśmy mieszkańcami miasta. Wydaje mi się, że bardzo głośno i bardzo jasno wszyscy wyrażamy mocny sprzeciw. Jest nam tam dosyć zielono - powiedziała jedna z mieszkanek, której wypowiedź cytuje "Gazeta Krakowska". Spotkało się to z głośnymi oklaskami z sali.

Zobacz wideo Polski rynek mieszkań to cyrk

Ingerencja w jezdnię i korki

Hotel powstanie w miejscu zabytkowego Miastroprojektu. Wzdłuż elewacji budynku biegnie szersza, dwupasmowa droga oraz węższa jednokierunkowa. Obecnie rozdziela je pas miejsc parkingowych i szpaler drzew. To tędy, jak zaznaczali mieszkańcy, odbywa się ruch z kierunku Mostu Zwierzynieckiego do centrum i w stronę ul. Królowej Jadwigi. Inwestor, spółka Miastoprojekt (własność spółki SAO Investments Sp. Z.o.o.) zamierzał zlikwidować jezdnię od strony zachodniej (przed hotelem) i poprowadzić ruch samochodowy jezdnią od strony stadionu. Po przebudowie ta ulica stałaby się dwukierunkowa, o szerokości 5 metrów. Natomiast zamiast jezdni przed hotelem byłby właśnie deptak z zielenią. Taką koncepcję inwestor przedstawił do zaopiniowania Zarządowi Dróg Miasta Krakowa.

Zdaniem mieszkańców zmiany planu ulic doprowadzą też do tworzenia się korków. W tym rozwiązaniu liczba miejsc parkingowych zmniejszyłaby się o połowę z 70 miejsc postojowych. Jak poinformowano na spotkaniu, w zamian za to mieszkańcy zyskaliby dodatkowe miejsca na pobliskich ulicach.

Deweloper wycina drzewa

Gdyby wydano zgodę, inwestor musiałby posadzić drzewa, a nie tylko postawić donice z zielenią. Jednak, jak wskazali mieszkańcy, na terenie inwestycji wycięto 27 drzew, kolejne natomiast obumierają przez roboty budowlane. Wcześniej skierowano do władz miasta petycję w sprawie odrzucenia proponowanych przez dewelopera zmian, pod którą podpisało się ponad 600 osób. Radna KO, Agnieszka Łętocha poinformowała też, że rozmawiała o tym z prezydentem Miszalskim. Stwierdziła, że jeśli pomysł przejdzie wbrew woli mieszkańców, to nie udzieli prezydentowi absolutorium w tym roku i do końca jego kadencji. Obiecała też, że w takim przypadku będzie rozmawiać z kolegami radnymi z tego okręgu, żeby postąpili tak samo.

Inwestor odpowiada. "Koncepcja przygotowana zgodnie z wszelkimi wymogami"

W związku z publikacją "Gazety Krakowskiej" Biuro Prasowe Miastoprojekt opublikowało oświadczenie. Publikujemy je w całości.

Inicjatywa wybudowania deptaka przy ul. Kraszewskiego to propozycja inwestora, który planował jej realizację na własny koszt (ok. 5 mln zł). Koncepcja została przygotowana zgodnie z wszelkimi wymogami, została przedstawiona odpowiednim instytucjom, a także mieszkańcom. Inwestycja miała na celu stworzenie przestrzeni przyjaznej mieszkańcom; dzieciom i seniorom. Inwestycję przedstawiono Radzie Dzielnicy, gdzie podczas sesji rady była omawiana także z mieszkańcami.
Inwestor przeprowadził także ankietę w tej sprawie, a spośród jej uczestników 80% opowiedziało się za planowaną przebudową. Inwestor wyraził również gotowość do uwzględnienia uwag mieszkańców, którzy widzieliby w tym miejscu dodatkowe meble miejskie, takie jak huśtawki, szachy, fontannę, mieszkańcy mieliby możliwość zgłoszenia swoich potrzeb i pomysłów. Nieprawdą jest, że zlikwidowanych zostałoby kilkadziesiąt miejsc parkingowych. Większość zostałaby przeniesiona na drugą stronę ulicy. Nieprawdą jest, że ruch samochodów miałby być przeniesiony bliżej okien mieszkańców. Nieprawdą jest też, że inwestor wyciął jakiekolwiek drzewa i żadne wycinki drzew nie są planowane. Inwestor zaplanował za to nasadzenia 51 dodatkowych drzew. Jedna z istniejących jezdni zostałaby zastąpiona przestrzenią biologicznie czynną.
Koncepcja powstała w odpowiedzi na lokalne potrzeby i z poczucia odpowiedzialności inwestora za kształtowanie przestrzeni przyjaznej dla wszystkich. W związku z doniesieniami medialnymi inwestor rozważa wycofanie się z realizacji inwestycji parkowej.

Czytaj też: Robert de Niro stawia na Kraków. Jego spółka ogłosiła wielką inwestycję

Źródło:Gazeta Krakowska

Więcej o: