"Kolejna odsłona afery z KOWR. Państwo mogło odzyskać działki położone w okolicy planowanej elektrowni atomowej, które Daniel Obajtek kupił i przekazał synowi" - ustalił dziennikarz Radia Zet Mariusz Gierszewski. KOWR zrezygnował z tego odkupu pod koniec rządów PiS. Jak podaje dziennikarz, były prezes Orlenu w listopadzie 2023 r. miał darować osiem działek synowi. Cztery z nich leżą w gminie Choczewo, gdzie ma powstać pierwsza elektrownia atomowa, a kolejne cztery znajdują się w gminie Giżycko na Mazurach. Ich łączna powierzchnia to ponad 36 hektarów.
Z relacji dziennikarza Radia Zet wynika, że syn Obajtka miał wystąpić 7 grudnia 2023 r. (przed utworzeniem rządu Tuska) do KOWR o zgodę na przekazanie działek na rzecz Fundacji Rodzinnej. "Do transakcji miało dojść przed upływem 5 lat od zakupu. KOWR miał prawo pierwokupu" - podaje Gierszewski. 22 grudnia urzędnicy wyrazili zgodę na przekazanie działek do Fundacji Rodzinnej Obajtka. KOWR-em kierował wtedy jeszcze polityk PiS Waldemar Humięcki. Ten jednak zapewnił w rozmowie z Radiem Zet, że nie pamięta transakcji. Według jednej z notatek KOWR, do której dotarła rozgłośnia, zgoda na transakcję miała zostać wydana w trybie pilnym, bez zachowania obowiązującej procedury wyjaśniającej.
Na ustalenia dziennikarza zareagował poseł do Parlamentu Europejskiego Krzysztof Brejza. "Jeszcze dziś kieruję zawiadomienie do Prokuratury Krajowej w tej sprawie" - zapowiedział na platformie X.
Ustalenia Gierszewskiego skomentował Daniel Obajtek. "Działki, o których Pan wspomina, kupione zostały od osoby prywatnej, zgodnie z procedurami, za cenę rynkową, nie od KOWR. Działki znajdują się kilka kilometrów od planowanej inwestycji i nie są w żaden sposób powiązane z budową elektrowni atomowej. Jeśli nie sprostuje Pan tych doniesień i będzie dalej szerzył dezinformację - przekazuję sprawę na drogą sądową" - czytamy w jego wpisie w serwisie X.
Z kolei w poniedziałek 27 października portal wp.pl informował, że Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi tuż przed oddaniem władzy przez PiS w 2023 r. miało wydać zgodę na sprzedaż należącej do KOWR działki o powierzchni 160 hektarów wiceprezesowi spółki Dawtona. Przez działkę, która znajduje się w miejscowości Zabłotnia, ma przebiegać linia kolei dużej prędkości z Warszawy do lotniska CPK. Według wp.pl ówczesny minister rolnictwa Robert Telus jeszcze przed transakcją miał odwiedzać firmę.
Szef resortu rolnictwa Stefan Krajewski mówił w środę po godz. 15, że jest dużo nieprawidłowości wokół CPK z czasów PiS. - Zrobimy wszystko, aby kluczowa działka dla CPK jak najszybciej wróciła do Skarbu Państwa - podkreślił podczas konferencji prasowej. Z kolei Henryk Smolarz, dyrektor Generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, zaznaczył, że KOWR podejmował działania, aby działka wróciła do państwa. Dodał, że skierował pismo do właściciela działki pod CPK z pytaniem, czy wyraża zgodę na dokonanie prawa odkupu. - Ta transakcja może się odbyć bardzo szybko - mówił Smolarz.
Czytaj więcej: "Afera z działką pod CPK. Wiceprezes spółki Dawtona wydał oświadczenie. 'Zostałem wplątany'".