Cicha praktyka w NBP? Miał to radzić sam Glapiński. Ujawnili, ile mogli zarobić prezesi

Od kilku lat oświadczenia majątkowe pracowników NBP powinny być jawne. W prawie pojawiła się jednak luka, do korzystania z której zachęcać miał sam prezes Adam Glapiński. Radio Zet na własną rękę prześwietliło majątek jego oraz wiceprezesów instytucji.
Prezes NBP Adam Glapiński
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

W 2019 roku weszły zmiany w prawie, które wprowadzały jawność oświadczeń majątkowych wszystkich pracowników NBP, którzy są zobowiązani do ich składania. Te miały pojawiać się w Biuletynie Informacji Publicznej, ale art. 10 ust. 3a tzw. ustawy antykorupcyjnej pozwalał tego uniknąć. Urzędnicy NBP dzięki niemu mogą wnioskować o utajnienie oświadczeń, z czego chętnie korzystali. "Jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, to sam prezes Adam Glapiński miał sugerować swoim podwładnym utajnianie swoich oświadczeń majątkowych" - ustaliło Radio Zet. Jak czytamy, w instytucji ma wręcz istnieć "zwyczaj, który polega na wręczaniu" wniosków o utajnienie majątku osobom, które muszą złożyć oświadczenie.

Glapiński radzi by ukrywać majątek? 

Radio Zet informuje, że "prawdopodobnie wszyscy prezesi skorzystali z nowelizacji tzw. ustawy antykorupcyjnej", choć NBP nie odpowiedział na pytania zadane przez redakcję, czy faktycznie tak było. Swoich dokumentów nie zastrzegł jedynie Paweł Mucha, choć z jednym wyjątkiem. Oświadczenie za 2022 rok utajnił "zgodnie z pewną praktyką stosowaną w NBP". W przypadku kolejnych Mucha uznał jednak, że nie ma takiej konieczności. Jako że inne oświadczenia są niedostępne, Radio Zet samo postanowiło prześwietlić majątki członków NBP, argumentując za ekspertem Krzysztofem Izdebskim z Fundacji Batorego, że to praktyka demokratycznej kontroli, która pozwala wykazać, czy nie zachodzi konflikt interesów.

Zobacz wideo Pełczyńska-Nałęcz: Putin w każdej chwili, pod pretekstem korupcji, może pozbawić majątku każdego z najbliższego otoczenia

Adam Glapiński posiada wraz z żoną podwarszawską willę z basenem i ponadhektarowy las. Ponadto małżeństwo dysponuje dwoma mieszkaniami w stolicy, apartamentem w Sopocie oraz połową hektara ziemi we wsi pod Warszawą. Radio Zet oszacowało wartość nieruchomości na ponad 9 mln złotych. Oprócz tego rozgłośnia zdołała jedynie ustalić zarobki prezesa NBP, które w 2024 roku wyniosły 1 379 946 zł brutto. Od 2016 roku, gdy Glapiński został mianowany, zarobił na stołku prezesa 8,67 mln zł w regularnej pensji. Do tego trzeba doliczyć premie kwartalne, które potrafią sięgać 4,5-krotności miesięcznego wynagrodzenia. 

Majątki wiceprezesów NBP

NBP ma dwóch wiceprezesów: Martę Knightley oraz Adama Lipińskiego. Ta pierwsza ma wraz z mężem dom na warszawskim Wawrze. Ceny willi w okolicy wahają się od 3 do 4 mln złotych. Wcześniej para mieszkała w tej samej dzielnicy w mieszkaniu o powierzchni 116,4 mkw, które zostało jednak sprzedane. W 2024 roku zarobiła niewiele mniej od Glapińskiego, bo 1 138 824 zł brutto. Od 2020 do 2024 roku, gdy zajmuje stanowisko wiceprezeski zarobiła więc ponad 4,9 mln zł, ale nie wliczone są w to nagrody kwartalne. 

Adam Lipiński ostatnie publicznie dostępne oświadczenie majątkowe złożył jako poseł na Sejm w 2019 roku. Zgodnie z nim miał mieszkanie na Ursynowie w stolicy o powierzchni 99,5 mkw., a które wyceniał na około 700 tys. zł, dziś według portalu Sonar Home warte ponad 1,4 mln zł. Lipiński mniej więcej 10 km od willi Glapińskiego miał też swój dom o powierzchni 156 mkw., warty te sześć lat temu 600 tys. zł. Nie jest jednak jasne, czy kredyt na nieruchomość, z którego w 2019 roku zostało ponad 103 tys. zł, został spłacony, bo od tego czasu Lipiński nie publikował zeznań. 

Więcej o: