Praca na platformie wiertniczej jest ciężka i wymaga wyjątkowej sprawności oraz szczupłości? Okazuje się, że niekoniecznie. Ponad dwa tysiące osób pracujących na Morzu Północnym będzie musiało zrzucić zbędne kilogramy. Ich waga przekracza dopuszczalny limit. Jest on związany z tym, że w przypadku awarii lub pożaru ewakuacja z platform wiertniczych odbywa się helikopterem ratunkowym. Osoby, które ważą więcej niż dopuszczalny limit, mogą spowolnić akcję ratunkową i narazić życie całej załogi.
Jak wytłumaczyła branżowa organizacja Offshore Energies UK (OEUK), maksymalne obciążenie wyciągarki śmigłowca ratowniczego straży przybrzeżnej wynosi 249 kg. Na tę wartość składa się średnia waga ratownika 90,3 kg, nosze o wadze 29 kg oraz zestaw o wadze 5 kg.
O nowych limitach poinformowała organizacja Offshore Energies UK. Zgodnie z wytycznymi maksymalna waga dla pracownika, który udaje się na morze, powinna wynosić 124,7 kg. Obecnie limit przekracza ponad 2200 pracowników. Poza tymi, którzy muszą schudnąć, aby zachować pracę, w sektorze jest grupa trzech tysięcy osób, które nie przekraczają limitu, ale ważą ponad 100 kilogramów.
Decyzja o wprowadzeniu bezpiecznego limitu wagi dla pracowników pracujących na platformach wiertniczych jest następstwem analizy prowadzonej przez ekspertów branżowych na przestrzeni ostatnich dwóch i pół roku. Nowe prawo ma wejść w życie od listopada 2026 roku. Firmy obiecują wsparcie. Programy dietetyczne i treningowe mają pomóc w walce o lepszą formę i utrzymanie pracy na morzu.
Jak stwierdził Graham Skinner, kierownik ds. zdrowia i bezpieczeństwa w OEUK, nowa polityka bezpieczeństwa ma wspierać pracowników w procesie chudnięcia, jednak w najgorszym wypadku nie można wykluczyć utraty przez nich pracy.
Statystyki OEUK pokazują, że od 2008 roku średnia waga pracowników wzrosła o prawie 10 kg. Już wcześniej wprowadzono przepisy dotyczące rozmiaru ramion, które dotyczyły pracowników podróżujących do i z instalacji morskich helikopterem. W "walce" o właściwą wagę jest wiele możliwości, także na samej platformie.
- Są siłownie, można wybrać się na spacer po lądowisku dla helikopterów, można być tam fit, myślę, że wszystko sprowadza się do osobistego nastawienia każdej osoby. Jest też szeroki wybór owoców i zdrowych opcji, ale są też chipsy i słodycze, które nie pomagają - powiedział jeden z pracowników cytowany przez BBC.
Czytaj też: Więcej i więcej. Zupełnie nowe scenariusze dla ropy naftowej i gazu
Źródła:IAR, BBC