Nowe okręty podwodne dla Marynarki Wojennej. "Wykonaliśmy robotę. Jesteśmy gotowi"

Polska coraz bliżej zakupu trzech nowoczesnych okrętów podwodnych. Na dniach poznamy decyzję w sprawie dostawcy.
Tak Agencja Uzbrojenia ogłosiła zakończenie prac nad rekomendacjami dotyczącymi zakupu łodzi podwodnych w ramach programu 'Orka'
Fot. Michał Borowczyk/Agencja Wyborcza.pl/Agencja Uzbrojenia [X]

"Najnowsze informacje dotyczące programu 'Orka'. Działający pod moim przewodnictwem Zespół Zadaniowy ds. tego programu przygotował rekomendacje dla Rady Ministrów. Jesteśmy coraz bliżej zakupu nowoczesnych okrętów podwodnych dla Marynarki Wojennej" - czytamy we wpisie ministra obrony narodowej na portalu X.

Zobacz wideo Cisi myśliwi oceanów. Atomowe okręty podwodne

Dostawcę okrętów podwodnych dla polskiej marynarki poznamy 28 listopada, czyli w Święto Marynarki Wojennej. Termin ogłoszenia partnera w programie "Orka" nie jest zagrożony - wynika z ustaleń Polskiego Radia. W czerwcu media donosiły, że cała operacja znalazła się na zakręcie, najwyraźniej  jednak udało się go pokonać. Dziś bowiem Agencja Uzbrojenia zamieściła na X krótki, acz wymowny komentarz: "Wykonaliśmy robotę. Jesteśmy gotowi". Post opatrzono grafiką okrętu wojennego, który ma pysk orki i wygląda jak wygenerowany przez AI (narzędzie Brand Well pokazało, że jest na to 52 proc. szans). 

Kto i kiedy zbuduje dla Polski okręt podwodny? 

Jak wylicza TVP, o kontrakt ubiegają się: 

  • hiszpańska Navantia (proponująca jednostkę S-80);
  • szwedzki Saab (z ofertą A26 Blekinge);
  • francuski Naval Group (z okrętem podwodnym Scorpène);
  • koreańska Hanwha Ocean (z jednostką KSS-III Batch II oraz wariantem pomostowym w postaci okrętu KSS-I);
  • niemiecki ThyssenKrupp Marine Systems (z 212CD oraz 210/typ Ula jako rozwiązanie pomostowe);
  • włoski Fincantieri (z projektem 212NFS oraz okrętem 212A lub typ Sauro jako opcja pomostowa). 

Szwedzką ofertę wsparł rząd Wielkiej Brytanii, która dostarcza do niej dużą część komponentów i uzbrojenia. Najwyżej przez Agencję Uzbrojenia zostały ocenione propozycje trzech firm: niemieckiej ThyssenKrupp Marine Systems, szwedzkiego Saaba i włoskiego Fincantieri.

Nawet jeśli umowę uda się podpisać w 2026 roku, to pierwszych dostaw nie ma się co spodziewać szybciej niż w 2032 roku. Okręty mają zostać zakupione z puli 150 mld euro unijnych pożyczek na obronę, z czego Polsce przypadnie 20 mld euro. Trzy okręty podwodne mają łącznie kosztować kilkanaście miliardów złotych. 

30 lat oczekiwania na okręty wojenne

Polska planuje kupić okręty podwodne już od 1997 roku. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz kilkukrotnie publicznie stwierdzał, że zakup przez Polskę okrętów podwodnych to dla niego "sprawa honoru".

Obecnie naszej granicy morskiej strzeże jeden stary okręt podwodny ORP Orzeł, który do służby wszedł w latach 80. i ostatnio dużą część czasu spędzał w stoczni. 

Więcej o: