W listopadzie 2024 roku Sejm powołał do życia nowe święto - Wigilię. Dla większości osób obchodzących Boże Narodzenie to i tak był dzień szczególny, ale choć znacząca część sieci handlowych (dyskonty i markety) była czynna krócej, to wyjątkowość 24 grudnia nie miała umocowania w prawie. Od tego roku Wigilia jest jednak traktowana jak każde inne oficjalne święto. Nie zrobimy więc tego dnia porannych zakupów w popularnych sieciówkach. A dodatkowo PIP zamierza sprawdzać, czy wszyscy stosują się do nowych przepisów.
Państwowa Inspekcja Pracy zapowiedziała, że będą kontrole. Inspektorzy będą sprawdzać, czy właściciele sklepów przestrzegają nowych regulacji. A kary są bardzo wysokie. "Za nielegalne zobowiązanie do pracy w tym dniu grozi grzywna do 30 000 zł. Kara może być znacznie wyższa, gdy złamanie prawa dotyczy handlu - grzywna może wtedy sięgać do nawet 100 000 zł" - można przeczytać na stronie PIP. Możliwe są jedna wyjątki, które pozostają w zgodzie z prawem.
Wszystkie sklepy, w których sprzedaż prowadzi właściciel, mogą być otwarte. "Zakaz nie dotyczy samego przedsiębiorcy. Może on stanąć za ladą sklepu 24 grudnia, a co więcej - może skorzystać z nieodpłatnej pomocy najbliższych - małżonka, dzieci czy rodziców. Warunkiem jest jednak, że na co dzień nie zatrudnia tych osób na etat czy umowę cywilnoprawną" - informuje PIP.
Wyjątków jest jednak więcej. W Wigilię będą pracować m.in. służby ratunkowe, transport i komunikacja, ale istnieją też przypadki szczególne w handlu. Otwarte mogą być m.in. stacje benzynowe, apteki, kwiaciarnie, placówki pocztowe, zakłady pogrzebowe, piekarnie i cukiernie. To zaledwie część - na swojej stronie PIP wymienia 32 wyjątki. Jeśli jednak pracownik będzie musiał pracować 24 grudnia, to pracodawca jest zobligowany do przyznania mu innego wolnego dnia od pracy do końca okresu rozliczeniowego (z reguły jest to 31 grudnia).
Z zeszłorocznej ustawy ustanawiającej Wigilię dniem wolnym nie każdy jest zadowolony. Zdecydowano bowiem w zastępstwie 24 grudnia ustanowić jeszcze jedną niedzielę handlową w grudniu. W poprzednich latach były to dwie niedziele przed świętami, obecnie są trzy.
- Życzyłbym sobie, by politycy, zanim podejmą jakąkolwiek decyzję w sprawie handlu w niedziele, sami przepracowali miesiąc w sklepie wielkopowierzchniowym. Wtedy mieliby większy ogląd na to, w jakich warunkach się tam pracuje. Zwłaszcza w okresie przedświątecznym, kiedy jest największa harówka - powiedział "Faktowi" w zeszłym roku, tuż po uchwaleniu zmian Alfred Bujara szef handlowej Solidarności.
Czytaj też: Zmiany, ale nie dla każdego. Czy Wigilia 2025 jest wolna od pracy?
Źródła: PIP, Fakt