Resort planuje rewolucję w stażach. "Jest praca, to powinna być płaca"

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki społecznej chce zmian wynagrodzeń związanych ze stażem. Zdaniem resortu, nawet jeśli jest to nauka, to powinna być opłacana. A jak?
praca w biurze (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Wyborcza.pl

Staż powinien być płatny

Staż zawodowy jest rodzajem praktycznego szkolenia, które odbywa się w trakcie lub po ukończeniu nauki. Ma on umożliwić zdobycie doświadczenia w danym zawodzie. Obecnie staże mogą być bezpłatne, ale resort rodziny chciałby to zmienić.

- Zdobywanie doświadczenia zawodowego poprzez staże może być i jest cennym sposobem rozwijania swoich kompetencji i umiejętności. Niezmiennie jednak - jeżeli jest to praca, to powinna wiązać się z godnym wynagrodzeniem. Jeżeli jest praca, to powinna być płaca - stwierdziła w lipcu ministerka rodziny Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Jakie są propozycje resortu?

Staż pracy na nowych zasadach

Rozwiązanie wynika z zaleceń Komisji Europejskiej. "W czasie sprawowania przez Polskę prezydencji w Radzie Unii Europejskiej udało nam się doprowadzić do przyjęcia podejścia ogólnego do dyrektywy zakazującej bezpłatnych staży. Choć prace w Brukseli jeszcze się toczą, my już pracujemy nad projektem zakazującym bezpłatnych staży w Polsce" - informowało ministerstwo we wrześniu.

Zgodnie z planowanymi zmianami każda umowa o staż musi określać jego cel, a także program i zakres obowiązków przyuczającej się osoby. Łączny okres stażu będzie mógł trwać maksymalnie 6 miesięcy. Umowa pisemna powinna zawierać 7-dniowy termin wypowiedzenia dla stażu trwającego do 3 miesięcy i 14-dniowego, jeśli twa on między 3 i 6 miesięcy.

Zobacz wideo

Pensja dla stażystów i czas pracy

Świadczenie pieniężne dla stażystów będzie ustalane przez państwo. Ma ono wynosić 35 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w I kwartale roku poprzedniego (ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego). Pensja nie przekraczałaby wysokości przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Obecnie oznaczałoby to wypłatę ok. 3062 zł brutto. Pracodawca opłacałby również stażyście składki na ubezpieczenie społeczne.

Regulacjom podlegałby także czas pracy. Nie mógłby przekraczać 8 godzin na dobę i ok. 40 tygodniowo. Taki pracownik miałby również 1 dzień wolny za każdy przepracowany miesiąc stażu (przez pierwsze 3 miesiące) i 2 dni za każdy przepracowany miesiąc (przez kolejne 3 miesiące).

Nowe przepisy od 2026 roku

Pracodawcy nie mogliby również zatrudniać większej liczby stażystów, niż wynosi liczba zatrudnionych pracowników w przeliczeniu na etat. Przepisy miałyby wejść w życie w ostatnim kwartale 2026 roku. Według ministerstwa zmiany mogą objąć nawet 80 tys. osób, a koszt dla przedsiębiorstw wyniesie około miliarda złotych rocznie. Firmy będą podlegać kontroli ze strony Państwowej Inspekcji Pracy. Zdaniem resortu po wprowadzeniu zmian wiele firm zrezygnuje ze stażystów - jako niekorzystne postrzega to 47,8 proc. przedsiębiorstw. Mimo to ministerstwo przewiduje, że duże firmy najprawdopodobniej wciąż będą zatrudniać stażystów.

Czytaj też:Zaskakujące hamowanie w pensjach. Tak wyglądają przeciętne zarobki w firmach

Źródła:Fakt, MRPiPS

Więcej o: