Szykują cięcia w ochronie zdrowia. Dotkną popularnych badań. Pacjenci będą zaskoczeni

Sytuacja finansowa Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) jest dramatyczna. Nie obędzie się bez oszczędności w 2026 r. Na ich wprowadzenie naciska Ministerstwo Finansów. Bez tego w NFZ może brakować dziesiątek miliardów złotych rocznie. Cięcia mają dotknąć nie tylko pracowników i szpitale, ale także pacjentów. W tle są m.in. popularne zabiegi.
Operacja, szpital (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Ministerka zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, poza zmianami w wynagrodzeniach pracowników ochrony zdrowia, zaproponowała ministrowi finansów Andrzejowi Domańskiemu 15 konkretnych działań. W 2026 r. miałyby one przynieść NFZ oszczędności na kwotę ponad 10,3 mld zł - podaje Business Insider, który dotarł do planów resortu zdrowia. 

"To ostatni moment"

W planach jest m.in. ograniczenie na liście bezpłatnych leków dla osób 65 plus i dzieci do 18. roku życia. Ekspert, z którym rozmawiał BI, chwali decyzję resortu. - To ostatni moment - dodaje. Jego zdaniem ograniczenie na liście D leków refundowanych jest wykonalne bez szkody dla pacjentów. Te zmiany mogą przynieść 1,5 mld zł oszczędności. Z kolei inny z ekspertów pozytywnie ocenia zmiany w taryfikacji z obszaru chirurgii kręgosłupa. Nie jest jednak tak, że eksperci chwalą wszystko. Są też takie propozycje, które wywołują sprzeciw. 

Zobacz wideo

Limity na ważne świadczenia medyczne

W planach pojawia się wprowadzenie limitów na ważne świadczenia medyczne. Chodzi np. ambulatoryjną opiekę specjalistyczną (AOS) z wyłączeniem świadczeń pierwszorazowych i zabiegowych. To oznacza, że osobom leczącym się u specjalistów trudniej będzie umówić się na kolejną wizytę. Planowany jest także limit leczenia zaćmy do wysokości umów z pierwszego kwartału 2025 r. Mogą wrócić także limity na diagnostykę obrazkową, czyli tomografię komputerową (TK) i rezonans magnetyczny (RMI) do wysokości umów z pierwszego kwartału 2025 r.

Luka finansowa i tak będzie

Business Insider podkreśla, że mimo planowanych oszczędności i zmian w płacy minimalnej w ochronie zdrowia w NFZ będzie luka finansowa w wysokości 12,9 mld zł. Bez cięć niedobór w ochronie zdrowia w 2026 r. wyniósłby 23,7 mld zł. Eksperci, z którymi rozmawiał BI, wskazują, że "finanse NFZ są w krytycznym stanie i na pewno działania minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy to krok w dobrym kierunku". Przypomnijmy, że niedawno resort zdrowia zawnioskował o dodatkowe 14 miliardów złotych dla NFZ. Tyle mniej więcej wynosi luka dla ochrony zdrowia w tegorocznym budżecie. Chodzi o środki na nadwykonania czy wydatki na leki w programach lekowych i chemioterapii.

Ministerka zdrowia: Dochodzimy do ściany

Ministerka zdrowia informowała, że brakuje pieniędzy ze składki zdrowotnej na pokrycie zobowiązań NFZ od co najmniej dwóch lat. - Do ściany dochodzimy w tym roku, a w przyszłym na pewno już dojdziemy. Podwojona jest dotacja do budżetu NFZ i to ciągle za mało. Kroczący wzrost kosztów jest nie do udźwignięcia - mówiła niedawno Jolanta Sobierańska-Grenda w rozmowie z Money.pl

Więcej o: