Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe o 25 punktów bazowych. To znaczy, że główna stopa będzie teraz wynosić 4 proc. Takiej właśnie decyzji spodziewali się ekonomiści. W ankiecie Agencji Reutera cięcie obstawiło 21 z 25 zapytanych ekspertów. To już szósta obniżka stóp w tym roku, łącznie stopy spadły o 175 punktów bazowych.
Jeszcze całkiem niedawno wielu było przekonanych, że w grudniu RPP stóp zmieniać nie będzie. Zresztą, tradycyjnie w grudniu Rada wstrzymywała się od takich ruchów. Od momentu swojego powstania w 1998 roku Rada Polityki Pieniężnej zmieniała główną stopę procentową w grudniu dotąd tylko cztery razy. W 1998 roku obniżyła z 17 do 15,5 proc., w "kryzysowym" 2008 roku ścięła o 75 punktów bazowych - z 5,75 do 5,0 proc., a w 2012 o 25 punktów, do 4,25 proc. W 2021 roku zaś RPP główną stopę podniosła, o 50 punktów bazowych - z 1,25 do 1,75 proc.
Dlaczego teraz cięcie? Jak podkreślali eksperci, po pierwsze, inflacja spada wyraźnie szybciej niż się spodziewano. Przypomnijmy, że w listopadzie, według wstępnego, tzw. szybkiego odczytu GUS, wyniosła 2,4 proc. - to wręcz poniżej celu NBP (wynosi 2,5 proc., z dopuszczalnymi odchyleniami po 1 punkt procentowy w obie strony). Do tego struktura wzrostu PKB wskazuje, że nie powinien być on zbyt proinflacyjny. Silnik konsumpcyjny nie kręci się zbyt mocno - konsumpcja prywatna zwiększyła się słabiej, niż się spodziewano, za to inwestycje przyspieszyły znacznie mocniej od prognoz.
Decyzja RPP wejdzie w życie od jutra, czyli od 4 grudnia. Stopy procentowe będą wyglądać tak:
Czekamy jeszcze na komunikat po posiedzeniu Rady, ale najważniejsze i zapewne najciekawsze będzie to, co powie na konferencji prasowej prezes NBP i jednocześnie przewodniczący RPP, Adam Glapiński. To wystąpienie jutro o godzinie 15:00.
Ekonomiści spodziewają się, że stopy procentowe w Polsce będą spadać jeszcze w przyszłym roku. Jak bardzo? Są tacy, którzy spodziewają się, że do poziomu 3,5 proc., a nawet do 3 proc. - czyli jeszcze o 100 punktów bazowych. W tej drugiej grupie jest zespół ekonomistów mBanku, a także (przynajmniej w jakimś zakresie) ING. "Jesteśmy coraz bliżej stopy docelowej, która wyniesie prawdopodobnie 3,00-3,50 proc." - piszą ci drudzy.
Czytaj też: W Polsce ma być jak w bajce. Nadciąga "Złotowłosa gospodarka"