Miliony paragonów nie mogą się mylić. To widać w sklepach przed świętami

Maria Mazurek
Inflacja spada prosto do celu NBP, ale nie jest oczywiście tak, że wszystko tanieje. Są takie produkty, których ceny wciąż silnie rosną. I widać to bardzo dobrze na prawdziwych paragonach z realnych zakupów, jakie robiliśmy w sklepach.
Paragon sklepowy, zdjęcie ilustracyjne
Shutterstock

W grupie śledzonych przez nas produktów, są dwa, których ceny rosną o ponad 30 procent, w przypadku dwóch kolejnych zwyżka przekracza 20 procent. Jest też parę drożejących w nieco niższym, ale wciąż dwucyfrowym tempie. Które? O tym poniżej. 

Warto oczywiście pamiętać, że w naszym raporcie bierzemy pod uwagę nieco ponad 30 produktów często kupowanych w celu przygotowania np. śniadania, w mniejszych sklepach (do 300 metrów kwadratowych powierzchni), często osiedlowych, położonych blisko domu. Raczej w takich, w których robimy zwykle mniejsze zakupy, nie w dużych marketach czy dyskontach.

Zobacz wideo Byliśmy na Jarmarku Bożonarodzeniowym w Krakowie. Ceny? Zobaczcie sami

Dwie "trzydziestki" w raporcie o cenach

Nasze dane nie są porównywalne z tymi, które podaje Główny Urząd Statystyczny. Analiza GUS jest nieporównanie bardziej szczegółowa, a jej metodologia uwzględnia także to, jaką część naszych miesięcznych wydatków przeznaczamy na poszczególne kategorie (to tzw. koszyk inflacyjny, który Urząd przegląda i lekko zmienia raz w roku). Dlatego nie podajemy swojej własnej "inflacji". Mamy za to dostęp do prawdziwych (średnich) cen danych produktów w złotych - czego GUS publicznie nie pokazuje. Dla nas dane te zbiera firma badawcza CMR - pochodzą one z prawdziwych paragonów za zakupy. 

Zatem w listopadzie najmocniej drożejącym w naszym koszyku produktem była kawa - w naszym przypadku mielona. Za 250-gramową torebkę trzeba było zapłacić średnio 15,92 zł. W listopadzie zeszłego roku było to 12,07 zł, co znaczy, że cena zwiększyła się o 31,9 procent rok do roku (choć też latem widzieliśmy średnie ceny przekraczające 16,2 zł). W niemal takim samym tempie - o 31,3 procent - wzrosły ceny czekolady, a to z powodu drogiego kakao.

Kakao przez niemal dwa lata drożało na giełdach surowcowych z powodu słabych zbiorów - w plantacje uderzyła niekorzystna pogoda, która wiązana jest ze zmianami klimatycznymi. Podobnie było z kawą, która w zeszłym roku podrożała na rynkach surowcowych o 70 procent do najwyższego poziomu w historii. Kakao zdrożało jeszcze mocniej, o ponad 160 procent, jednak od kilku miesięcy już tanieje, tymczasem w sklepach ruch jest wciąż w drugą stronę. Podobnie jest z kawą. Producenci tych wyrobów przerzucają jeszcze wcześniejsze zwyżki na konsumentów. Nie bez znaczenia są też zbliżające się Święta Bożego Narodzenia - producentom może nie zależeć specjalnie na obniżaniu cen w szczycie sezonu. 

Z drożejących produktów nieustannie uwagę zwraca też sok pomarańczowy, którego ceny także szybowały na giełdach towarowych, z podobnych powodów jak w przypadku kawy czy kakao. W sklepach odwrotu od wzrostów nie widać i w listopadzie w badanych przez nas mniejszych sklepach płacono za ten produkt o 22,4 procent więcej niż w listopadzie zeszłego roku (9,41 zł za litrowe opakowanie).

O 22,3 procent droższe są jajka. Ich ceny podbija ptasia grypa, przez którą trzeba było wybijać stada oraz inna choroba - rzekomy pomór drobiu. Eksperci Credit Agricole szacują, że z tego powodu "wylęgi kurcząt brojlerów w Polsce są obecnie o ok. 6 proc. niższe niż w scenariuszu braku występowania chorób w 2024 i 2025 r.". Zwracają też uwagę na przekształcanie systemu chowu kur niosek w UE z klatkowego na bezklatkowy, który niesie ze sobą wyższe koszty. Ponieważ jednak opłacalność produkcji jaj jest na historycznie wysokim poziomie, jest szansa, że produkcja ta się odbuduje. "Oczekujemy, że wraz z poprawą sytuacji epizootycznej, kolejne miesiące przyniosą spadek cen jaj, chociaż utrzymają się one na podwyższonym poziomie" - prognozują ekonomiści Credit Agricole. 

W dwucyfrowym tempie drożeje też olej (u nas słonecznikowy), banany, ryż i słodkie przekąski (wafelki). A co tanieje i dlaczego? 

Jak wyglądają ceny podstawowych produktów na prawdziwych paragonach?
Jak wyglądają ceny podstawowych produktów na prawdziwych paragonach?Grafika: Gazeta.pl

Co się dzieje z masłem? 

W naszym raporcie z paragonów ceny cukru nie spadają już tak mocno jak w ostatnich miesiącach, wyraźnie tanieje za to masło - o 14,5 procent rok do roku. Za 200-gramową kostkę masła (tzw. prawdziwego, czyli o zawartości tłuszczu na poziomie 82-83 procent) trzeba było w listopadzie płacić średnio 7,63 zł. Ceny masła w polskich sklepach spadają, bo tanieją produkty mleczne na globalnych rynkach. To wszystko z powodu wyraźnie wyższej podaży mleka - jak zauważają eksperci.

- Ceny masła w hurcie osiągnęły swój najwyższy poziom pod koniec listopada ubiegłego roku. Od tego czasu spadły one o 35 procent - to dane Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Korekta nastąpiła nie tylko na polskim rynku. Trend spadkowy jest również obecny na rynku wewnętrznym UE, gdzie w ciągu roku notowania masła spadły o 31 procent - to już dane Komisji Europejskiej. Na popularnej międzynarodowej giełdzie produktów mleczarskich Global Dairy Trade, notowania masła osiągnęły swój najwyższy poziom w maju bieżącego roku, a od tego czasu obniżyły się 36 procent - mówi Anna Małek, ekspertka ekonomiczna ING.

Mleka jest po prostu znacznie więcej, niż potrzebujemy. Co dalej? Według Małek, presja na niskie ceny na początku przyszłego roku może się nadal utrzymywać. Tego samego spodziewają się ekonomiści Credit Agricole. "Obecnie uwaga rynku koncentrować będzie się na półkuli południowej, gdzie produkcja mleka wchodzi w decydującą fazę sezonu mleczarskiego. Oczekujemy, że wyższa produkcja mleka w Nowej Zelandii oraz w Argentynie z nawiązką skompensuje jej spadek w Australii. Jednocześnie zakładamy, że ze względu na duże zapasy paszy, szok związany z podwyższoną produkcją mleka w UE będzie wygasał bardzo powoli. Z tego powodu oczekujemy, że spadek cen na światowym rynku mleka utrzyma się przynajmniej do III kw. 2026 r." - piszą eksperci Credit Agricole w swoim najnowszym raporcie. 

Oprócz masła tanieją także ser żółty i biały (choć już nie bardziej przetworzone produkty jak jogurt czy serek wiejski). Mniej trzeba płacić także za wędlinę paczkowaną, na co wpływa wyraźny spadek cen wieprzowiny. 

Koszyk cenowy - raport z paragonów

Skąd my to wszystko wiemy? Od czterech lat sprawdza to dla nas (czyli portali Gazeta.pl i Handelextra.pl) firma badawcza CMR. Śledzi ona prawdziwe paragony zarejestrowane w systemie - mowa o milionach paragonów miesięcznie - z prawdziwych zakupów, jakie Polacy robią w mniejszych sklepach, tzw. małoformatowych. Pod uwagę brane są uśrednione ceny z całej Polski dla produktu będącego liderem w danej kategorii. 

Maria Mazurek
Więcej o: