Stopy procentowe spadną, a rachunki za prąd wzrosną. Taki może być 2026 r. Jest prognoza

Optymistycznie kształtują się prognozy gospodarcze dla Polski na przyszły rok. Inflacja ma spadać, a wzrost gospodarczy lekko przyspieszyć.
Prognozy na 2026 r.
FOT. FRANCISZEK MAZUR / Agencja Wyborcza.pl // ING

Dużo dobrych, ale też kilka złych przewidywań zawarli ekonomiści ING Banku Śląskiego w swoich prognozach na przyszłych rok. Zacznijmy jednak od dobrych, bo tych całe szczęście jest więcej. Przede wszystkim Polska ma w 2026 r. zanotować solidny wzrost gospodarczy. Na poziomie 3,7 proc. (w tym roku ma to być 3,6 proc.). "To będzie rok inwestycji" - zauważają analitycy, wskazując, że to mocny impuls wspierający szacunek wzrostu PKB. 

KPO i niższe stopy procentowe napędzą inwestycje

Inwestycje w naszym kraju mają przede wszystkim napędzać projekty z KPO. Przyszły rok będzie ostatnim rokiem wypłat z KPO przez Komisję Europejską, a Polska ma otrzymać jeszcze około 28 mld euro w formie dotacji i pożyczek. De facto będzie to odłożony wzrost inwestycji, który nie zmaterializował się w tym roku z powodu opóźnień i rewizji KPO. Koniunkturze sprzyjać mają obniżki stóp procentowych.

Ekonomiści ING Banku Śląskiego zakładają, że w 2026 r. Rada Polityki Pieniężnej obniży stopy procentowe do poziomu 3,25 proc. "Uważamy, że RPP nie dowierza, iż spadek inflacji bazowej oraz tempa płac z 4kw25 są trwałe i do utrzymania w 2026" - podkreślają w swojej analizie. Prognozują, że inflacja bazowa (inflacja z wyłączeniem cen żywności i energii) będzie kształtowała się w okolicach celu inflacyjnego, a więc jeszcze spadnie i utrzyma się na niskim poziomie. Splot korzystnych czynników przełożyć się ma na spadek średniorocznej inflacji konsumenckiej (CPI) do 2,3 proc., czyli poniżej celu NBP, który wynosi 2,5 proc. 

Niskiej inflacji mają sprzyjać korzystna sytuacja na rynku żywności, brak istotnych podwyżek regulowanych cen energii, spodziewane niskie ceny głównych surowców energetycznych na rynkach światowych przy osłabieniu dolara, presja ze strony chińskiego importu oraz dalsze spowolnienie tempa wzrostu płac, redukujące presję na ceny usług i inflację bazową. 

Zobacz wideo Strategia (nie)bezpieczeństwa narodowego Co to będzie (cały odcinek)

Złotego czeka dobry rok

Skupmy się jednak tutaj na osłabieniu dolara, bo z analizy ING wynika, że w przyszłym roku w tym temacie może się dużo dziać. "W 2026 różnice w działaniach Fed (bank centralny w USA - red.) i EBC uwypuklić mogą zmiany członków Fed, w tym te rotacyjne. Najważniejszą z nich będzie jednak nowy prezes Fed od maja 2026 roku. Niewykluczone, iż kandydat Trumpa na to stanowisko wykaże, zgodnie z wolą prezydenta, gołębie nastawienie, co byłoby negatywnym scenariuszem dla dolara" - zauważają. "Słabość dolara przerwać mogą pomysły prezydenta USA dotyczące m.in. przekazania dodatkowych funduszy Amerykanom (pomysł dywidendy celnej). Tym bardziej, iż zbliżające się wybory do Kongresu w USA w listopadzie 2026 rodzić mogą chęć rozbudowy wsparcia fiskalnego" - spekulują. Kurs USD/PLN może oscylować wokół poziomu 3,46 zł. Obecnie to ok. 3,60 zł.

Z kolei EUR/PLN ma utrzymać się na poziomie 4,22 zł. To mniej więcej poziom, który para walutowa osiągnęła przed końcem 2025 roku. Wiele zależeć będzie też od przebiegu wojny w Ukrainie. "Scenariusz porozumienia pokojowego stanowiłby czynnik wspierający złotego. Istotny będzie również przebieg wyborów parlamentarnych na Węgrzech. Wynik może decydować o zainteresowaniu forintem a pośrednio i złotym w ramach koszyka CEE. Złoty pozostanie ponadto wrażliwy na kwestie kohabitacji rządu i prezydenta, skali cięć stóp procentowych w Polsce, napływu  kapitału zagranicznego oraz wojny hybrydowej Rosji z UE" - czytamy w analizie ING. 

Z ciekawszych rzeczy odnotujmy też, że bezrobocie w przyszłym roku ma - według ekonomistów - wynieść 5,8 proc., czyli będzie na dokładnie takim samym poziomie, jak w tym roku. Przeciętny rachunek za prąd ma wzrosnąć w 2026 r. o 3 proc., a za gaz ziemny spaść o 0,5 proc. 

Przeczytaj też: Donald Tusk dotrzymał słowa? Pokazał zdjęcie ze stacji paliw. "Mogę być winny grosika?".

Więcej o: