W trakcie briefingu w środę, 7 stycznia Rubio ogłosił, że Stany Zjednoczone zamierzają wdrożyć "trójstronny proces", który będzie obejmował stabilizację, odbudowę i transformację Wenezueli po obaleniu prezydenta Nicolasa Maduro. Sekretarz stanu wspomniał, że Waszyngton objął Wenezuelę "kwarantanną" i to Waszyngton będzie kontrolował dystrybucję środków ze sprzedaży ropy naftowej.
Wenezuelska ropa będzie sprzedawana po cenach rynkowych. Początkowo będzie to od 30 do 50 milionów baryłek ropy. "Te pieniądze będą zarządzane w taki sposób, że będziemy kontrolować sposób ich dystrybucji, co przyniesie korzyści narodowi wenezuelskiemu, a nie korupcji, nie reżimowi, dzięki czemu będziemy mieli dużą siłę przetargową, by działać na froncie stabilizacyjnym" – powiedział Rubio.
Jak z kolei wyjaśniła rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt amerykański rząd już rozpoczął sprzedaż ropy z Wenezueli na światowych rynkach. Zaangażowano do tego czołowych specjalistów w zakresie sprzedaży surowców, a także banki, które udzielają wsparcia finansowego dla operacji.
Odbudowa, czyli druga część planu obejmuje sprawiedliwy dostęp do wenezuelskiego rynku globalnym firmom oraz pojednanie narodowe i amnestię dla opozycjonistów. Rubio dodał, że ostateczna decyzja o przyszłym kształcie kraju będzie należeć do narodu wenezuelskiego, ważne jest jednak uniknięcie chaosu po zmianie władzy. Zabezpieczenie interesów gospodarczych Stanów Zjednoczonych ma również wspomóc stabilizację regionu Ameryki Łacińskiej.
Rubio wspomniał, że obecne sankcje dają USA "ogromną siłę przetargową", ponieważ wenezuelskie władze tymczasowe nie mogą przewozić ropy bez zgody administracji prezydenta Trumpa. "Oczywiście będzie to proces przejściowy. Ostatecznie to naród wenezuelski będzie musiał przekształcić swój kraj" - wyjaśnił sekretarz stanu. Rubio oraz sekretarz obrony Pete Hegset będą omawiać na Kapitolu plany związane z południowoamerykańskim krajem z ustawodawcami.
Donald Trump we wtorek wieczorem (6 stycznia), powiedział wprost, że ropa będzie kontrolowana "przeze mnie, jako prezydenta Stanów Zjednoczonych, aby zapewnić jej wykorzystanie na korzyść narodu Wenezueli i Stanów Zjednoczonych!". Proces transferu surowca do USA będzie organizowany przez sekretarza energii Chrisa Wrighta, który wspomniał, że Waszyngton będzie kontrolował sprzedaż surowca "przez nieokreślony czas". Prezydent stwierdził również, że amerykańskie firmy odegrają kluczową rolę w ożywieniu przemysłu naftowego w Wenezueli. Jednak, jak wyjaśnili stacji CBS News specjaliści rozbudowa może zająć zagranicznym firmom wiele lat.
Czytaj też: Rosja odpowiada na działania USA ws. tankowców. Oświadczenie ministerstwa