Donald Trump zafundował firmom zbrojeniowym prawdziwy roller coaster notowań. Tak (poniżej) wyglądało kilka godzin na wykresie jednego z gigantów tego sektora, Lockheed Martin. W Stanach Zjednoczonych wydarzyło się bowiem coś zdumiewającego.
O co chodzi? Amerykański prezydent nie jest zadowolony z tempa, w jakim firmy zbrojeniowe produkują uzbrojenie oraz rosnących kosztów takiej produkcji. W środę napisał na swoim portalu społecznościowym Truth Social, że "nie będzie dłużej tolerowana" sytuacja, w której amerykańscy "dostawcy sprzętu obronnego wypłacają ogromne dywidendy swoim akcjonariuszom i dokonują masowych wykupów akcji, kosztem inwestycji w zakłady i sprzęt". Prezydent zapowiedział, że owe dywidendy i skupy takim firmom zablokuje, dopóki nie zaczną szybciej produkować uzbrojenia. Dodał, że kadra kierownicza takich firm zarabia za dużo.
W kolejnym wpisie wymienił z nazwy jednej z nich, Raytheon, która wytwarza systemy rakietowe ziemia-powietrze Patriot. "Departament Wojny poinformował mnie, że firma zbrojeniowa Raytheon najmniej odpowiadała na potrzeby Departamentu Wojny".
Po tych wypowiedziach notowania spółek z branży zbrojeniowej zanurkowały na Wall Street. RTX, którego częścią jest Raytheon, stracił blisko 2,5 proc., Lockheed Martin (wytwarza m.in. myśliwce F-35) spadł o 4,8 proc., Northrop Grumman o 5,5 proc., a General Dynamics o 3,6 proc.
Na słowach się nie skończyło. Biały Dom opublikował w środę rozporządzenie wykonawcze, w którym prezydent "ze skutkiem natychmiastowym" zakazuje dostawcom sprzętu wojskowego dla armii USA wypłacania dywidend i skupu akcji własnych, "dopóki nie będą w stanie wyprodukować lepszego produktu na czas i w ramach budżetu".
Jak miałoby to działać? Trudno sobie wyobrazić, by prezydent demokratycznego kraju mógł po prostu zakazać firmom prywatnym możliwości dzielenia się zyskiem z akcjonariuszami czy skupowania przez nie własnych akcji. W rozporządzeniu napisano, że szef Pentagonu ma 30 dni na sprawdzenie, które z firm sektora obronnego nie wywiązują się z kontraktów i jednocześnie skupują swoje akcje. Pete Hegseth ma się z takimi przedsiębiorstwami skontaktować, a one mają mieć 15 dni na przedstawienie planu naprawczego. A jeśli tego nie zrobią? Rozporządzenie mówi o "krokach zaradczych" i "działaniach egzekucyjnych". Jakich dokładnie? Tego nie wiadomo. W dokumencie prezydenta są też zapisy dotyczące przyszłych kontraktów zbrojeniowych, w których mają znaleźć się klauzule dotyczące omawianych tutaj kwestii, w tym wynagrodzenia kadry zarządzającej.
- Ja nie widzę takiego prawa, które w Stanach Zjednoczonych wprost wymusiłoby na sektorze prywatnym niepłacenie dywidend albo nie prowadzenie skupu akcji własnych. Ale nie jest wykluczona możliwość uchwalenia takiego prawa przez zwolenników Donalda Trumpa - mówi mi Piotr Kuczyński, analityk Domu Inwestycyjnego Xelion. - Jutro zostanie wydany wyrok Sądu Najwyższego USA w sprawie legalności ceł nałożonych przez administrację Donalda Trumpa, mocno kontestowanych. I ta sprawa pewnie będzie kontestowana i trafi do Sądu Najwyższego - dodaje ekspert i podkreśla: - Dla mnie jest to jednak kolejne kuriozum tej administracji. Nie rozumiem tego, bo sektor zbrojeniowy USA jest rozpędzony.
"Jako Szef Naczelny i Naczelny Dowódca, jestem zobowiązany do zapewnienia, że armia Stanów Zjednoczonych dysponuje najpotężniejszym potencjałem bojowym na świecie. Nasz Naród może zaznać pokoju tylko wtedy, gdy utrzymamy siłę. Sprawność amerykańskiej bazy przemysłu obronnego ma kluczowe znaczenie dla tej zdolności. Po latach błędnych priorytetów, tradycyjni wykonawcy zbrojeniowi zostali zachęceni do stawiania zysków inwestorów ponad żołnierzy" - stwierdził Trump w swoim rozporządzeniu wykonawczym.
I to nadal nie jest koniec. Bo Donald Trump wrócił potem do mediów społecznościowych i napisał, że budżet wojskowy Stanów Zjednoczonych na przyszły (2027) rok powinien wynosić 1,5 biliona dolarów, zamiast obecnego biliona. To oznacza wzrost o ponad 50 proc. (obecnie ten budżet to dokładnie 901 miliardów dolarów). Drastyczny wzrost budżetu miałby pozwolić na zbudowanie "armii marzeń". A skąd środki? Według Trumpa można je zebrać "z łatwością" z wyższych ceł.
Po tej wypowiedzi akcje tych samych firm zbrojeniowych, już w handlu posesyjnym, mocno rosły. RTX, zyskał 4,7 proc., Lockheed Martin 6,5 proc., Northrop Grumman 6,6 proc., a General Dynamics 4,9 proc.